Pomiń zawartość →

Kategoria: Książki

Krótka historia Stowarzyszenia Nieurodziwych Dziewuch i inne opowiadania, Helen Oyeyemi

Ten zbiór opowiadań jest jak powiew świeżego powietrza, bo oryginalny, zaskakujący i emanujący specyficznym poczuciem humoru brytyjskiej autorki, a jednocześnie czytając, ma się poczucie, że to porządna literatura w starym dobrym stylu. Te teksty w ciekawy sposób odnoszą się do różnych literackich tradycji, są bogate, wielopoziomowe, pełne ukrytych znaczeń i ekscentrycznych bohaterów. To, co podoba mi się w książce najbardziej, to jednak przede wszystkim to, że tak dużo wymaga od czytelnika. Nie da się tych opowiadań przeczytać w jeden wieczór i zapomnieć. Tą literaturą trzeba się delektować, powoli kontemplując kolejne znaczenia lub zwyczajnie chłonąć ich tajemniczą, przesiąkniętą zapachem starych książek atmosferę. Po raz kolejny Seria z Żurawiem nie zawiodła.

Komentarz

Istota ryżu. O duszy japońskiego jedzenia, Michael Booth

Michael Booth to nie tylko utalentowany brytyjski pisarz i dziennikarz, ale także kucharz, kształcący się u francuskich mistrzów. Znaliśmy go jako autora wspaniałej książki Skandynawski raj oraz z Sushi i całej reszty, przewodnika po japońskiej kuchni, który stał się międzynarodowym bestsellerem i doczekał się nawet swojej animowanej wersji w japońskiej telewizji NHK (obejrzyjcie choćby jeden odcinek na YT, warto :). Dziesięć lat po pierwszej gastronomicznej eskapadzie, smakosz wraca na japońskie wyspy i podejmuje wyzwanie po raz drugi. Towarzyszy mu żona i dwóch synów, którzy wraz z nim próbują zgłębić istotę nie tylko ryżu, ale także sake, sushi i tego wszystkiego, co kojarzy się z wyrafinowaniem japońskiej kuchni. Zostajemy wraz z nimi zabrani w niezwykłą podróż w poszukiwaniu źródła niedoścignionego kulinarnego mistrzostwa, rozkwitającego od wieków w tym niezwykłym kraju.

Skomentuj

Sprawa Gorgonowej, Cezary Łazarewicz

Tak jak dzisiaj wszyscy wiemy co znaczą słowa „Matka małej Madzi”, tak przed wojną wiedziano kim jest Emilia Margerita Gorgon, czyli „Gorgonicha”. Oskarżona w najgłośniejszym procesie II RP kobieta, której losami żył cały kraj, była postacią budzącą skrajne emocje. Jej historia odżywa co jakiś czas dlatego, że nigdy do końca nie udowodniono jej winy, ani też nie potwierdzono niewinności. Zagadką pozostaje to, czy to ona w 1931 roku zamordowała swoją podopieczną. Jej procesy, w których na niespotykaną wcześniej skalę wykorzystano wszelkie ówcześnie dostępne narzędzia kryminalistyki, nie wykazały jednoznacznie co się wydarzyło w leżących pod Lwowem Brzuchowicach, są za to dowodem zbiorowej histerii, emocji, jakie może wywołać postać oskarżonej, presji, jaką społeczeństwo potrafi wywrzeć na sposób pracy organów ścigania. W tym roku Gorgonowa powraca po raz kolejny wraz ze znakomitą książką Cezarego Łazarewicza, który w jej sprawie przeprowadza własne śledztwo. Czy dowiemy się wreszcie kto zabił i co się stało z Ritą Gorgon?

Skomentuj

Tokio. Biografia, Stephen Mansfield

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego przyzwyczaiło nas już do wysokiego poziomu publikacji w ramach serii Mundus, ale tej wiosny oferta jest jeszcze barwniejsza i bogatsza niż zwykle. W ostatnich tygodniach pisałam już o Nowych londyńczykach i Koreańczykach, pozycjach przybliżających polskim czytelnikom Seul i Londyn, a dziś przyszła pora na Tokio. Normalnie czuję się tak, jakbym odbyła długą podróż po tych metropoliach, co w rzeczywistości, ze względu na moich zwierzęcych podopiecznych, nie jest na razie możliwe. Ale marzyć i przygotowywać się do przyszłych podróży zawsze można, a z serią Mundus jest to wyjątkowo przyjemne.

Skomentuj

Trening ikigai. Japońska sztuka codziennej radości, Hector Garcia, Francesc Miralles

Jeśli poradnik IKIGAI. Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia wam się podobał i cokolwiek zmienił w waszym sposobie patrzenia na zdrowie i długowieczność, to koniecznie zaopatrzcie się także w Trening ikigai, czyli kolejną książkę autorów, która jest praktycznym przewodnikiem jak krok po kroku wprowadzić w życie konkretne zmiany. Przypominam, że „Ikigai to sens życia, marzenie, które pozwala ci wstawać codziennie rano z pokładami energii”. Dla opisywanych przez autorów w pierwszej części seniorów z Okinawy, sensem życia, zapewniającym im słynną na całym świecie długowieczność, były różne rzeczy np. uprawa przydomowego ogródka, bycie w bliskich relacjach z rodziną, taniec czy wzajemna pomoc w ramach pokoleniowej wspólnoty. Oczywiście, w zależności od tego ile mamy lat, gdzie mieszkamy i jaki mamy charakter, nasze ikigai może się diametralnie różnić od tego, co pasjonuje leciwych Japończyków. Chodzi jednak o to, żeby je znaleźć, czym by nie było, i pozwolić, by przetransformowało całe nasze życie, które dzięki temu będzie szczęśliwe i spełnione.

2 komentarze

Nowi londyńczycy, Ben Judah

Nie jest to lektura ani łatwa, ani przyjemna. Prawdę mówiąc, czytałam tę książkę bardzo długo i pozwalając sobie tylko na krótkie fragmenty naraz, z powodu depresyjnych odczuć, jakie we mnie wywoływała. To jest jak wycieczka po piekle, szczególnie bolesna gdyż mówi o miejscu, które uchodzi w wyobraźni nas wszystkich za symbol wolności, dobrobytu i nadziei na przyszłość. Potraktowałam tę lekturę bardzo osobiście, gdyż jestem z pokolenia, które w sporej części przeniosło się po maturze lub jeszcze na studiach na Wyspy Brytyjskie, a ja sama do dzisiaj czasem żałuję, że nie poszłam w ich ślady. Emigracja to stały temat rozmów wśród mojej rodziny i znajomych, wśród których nie brakuje osób gorzko rozczarowanych pracą i życiem w Londynie i okolicach. Do tej pory sądziłam, że to, co nazywają „londyńską patologią” to odosobnione przypadki, ale po przeczytaniu Nowych londyńczyków rozumiem już, że to tam norma, część systemu, którego utrzymywanie jest wielu osobom bardzo na rękę i który prawdopodobnie już nigdy się nie zmieni, skoro od tak dawna ma się tak dobrze.

Skomentuj

Koreańczycy. W pułapce doskonałości, Frank Ahrens

Jeśli chodzi o książki o Azji, to przyznam, że przywykłam do tego, że wydawane u nas są głównie poradniki turystyczne lub kosmetyczne, ewentualnie rozważania na tematy kulinarne. Ze względu na tematykę, są to publikacje pisane przez kobiety, z kobiecego punktu widzenia i nie ma w tym niczego złego. Jeśli jednak macie już dość i czujecie lekki przesyt poradnikami w stylu „dlaczego Koreanki są takie piękne” czy „sekrety kuchni Japonek – dziesięć kroków do szczupłości i długowieczności” to książka Franka Ahrensa może być dla was miłą odmianą. Nie dość, że napisana przez mężczyznę, który spędził w Azji trzy i pół roku, zatem wie, o czym pisze, to jeszcze przekazująca nam wiedzę z bardzo męskiej perspektywy. Tym razem zamiast zaglądać do talerza Koreanek, czy zamiast śledzenia ich listy zakupów, poznajemy bliżej bardzo hermetyczną kulturę korporacyjną i to w zdominowanym przez mężczyzn przemyśle samochodowym.

Skomentuj

Moja walka 6, Karl Ove Knausgård

To już ostatni tom z obszernego cyklu powieści, w których norweski pisarz kreuje głównego bohatera na swoje podobieństwo i pozwala wierzyć czytelnikowi, że oto poznajemy całą prawdę o jego życiu. Cykl wywołał sensację nie tylko w Skandynawii, ale i na całym świecie, poważnie przesuwając granice tego, o czym można i wypada pisać. Nie ukrywam, że przez lata ja także należałam do wiernych fanek Knausgårda, co zmieniło się radykalnie w zeszłym roku, po przeczytaniu jego cyklu Cztery pory roku, po którym autora, a raczej narratora, wręcz znienawidziłam za sposób, w jaki opisał chorobę żony. Po lekturze Lata posunęłam się nawet do sprzedania wszystkich tomów Knausgårda (w tym pięciu Mojej walki), by zawarta w nich negatywna energia nie sączyła mi się już z książkowych półek. Mimo tego jednak kupiłam szósty tom Mojej walki, w dodatku przedpremierowo, licząc na to, że coś się odmieni w wielkim zakończeniu. Nie żałuję tej trzydziestogodzinnej lektury, bo wreszcie ostatnie części układanki znalazły się na swoim miejscu, jednak nie było to przyjemne doznanie, a o samym autorze/narratorze mam jak najgorsze zdanie.

8 komentarzy

Modyfikowany węgiel, Richard Morgan (audiobook czytany przez Macieja Kowalika)

Niedawna premiera serialu, będącego adaptacją pierwszej części cyklu o Takeshim Kovacsu, wzbudziła spore kontrowersje i podzieliła widzów. Netfliksowe widowisko podobało się tym, którzy (jak ja) wcześniej nie czytali prozy Richarda Morgana, natomiast zagorzali fani mieli serialowi bardzo wiele do zarzucenia. Oczywiście musiałam sprawdzić, czy wszystkie zarzuty o nadmiar przemocy i seksu, czy o udziwnianie wątków, są zasadne, zatem czym prędzej rzuciłam się w powieściowy wir Modyfikowanego węgla. Dzięki Audiotece poszło szybko i sprawnie, i już po zaledwie szesnastu i pół godzinach (!) intensywnego słuchania audiobooka, mogłam się pochwalić, że ja też dołączyłam do grona fanów tej oryginalnej prozy.

3 komentarze

Mapa czasu, Félix J. Palma

Jeśli jesteście prawdziwymi molami książkowymi, kochacie dobrze napisane powieści, szczególnie klasykę literatury, i jakimś cudem jeszcze nie przeczytaliście trylogii wiktoriańskiej pana Palmy, to szczerze zachęcam do nadrobienia tego braku. Wróciłam do tej lektury po kilku latach, czując silną potrzebę nakarmienia duszy porządną, treściwą literacką strawą, czymś, co jest wymagające w lekturze, ale i zapewnia dużą dawkę zabawy i humoru. No i wciąż trzymam się noworocznego postanowienia, by w tym roku kłaść większy nacisk na jakość moich lektur, czytać nie koniecznie to co najnowsze, ale co najlepsze, najinteligentniejsze i najzabawniejsze wśród dostępnych tomów. Jednym słowem, zmęczona książkowym fastfoodem, przechodzę na szlachetniejsze dania, a ta powieść to jedna z najlepszych rzeczy, jakie miałam w ręku kiedykolwiek.

8 komentarzy