Natura leczy, czyli co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i bardziej kreatywni

Sprawa wygląda tak (i będę w tym momencie bardzo szczera), że jeśli macie mało czasu, a chcielibyście przynajmniej przyjrzeć się z grubsza coraz modniejszemu trendowi zażywania zieleni, przebywania wśród drzew i krzaczorów i całego tego dendrologicznego spa, to możecie śmiało poprzestać na lekturze książki Shinrin yoku, o której ostatnio pisałam. Jeśli jednak chcecie stać się specjalistami w tej dziedzinie, jeśli na poważnie interesuje was prawdziwa nauka stojąca za tym, co sprawia, że na łonie przyrody od razu czujemy się lepiej, to raczej bym polecała tom pt. Natura leczy. To solidna porcja wiedzy, podana w sympatyczny i przystępny sposób, z którą naprawdę mamy szansę solidnie podreperować praktycznie każdą dziedzinę życia.

Pamiętajcie o ogrodach

Autorką tej pożytecznej książki jest Florence Williams, pisarka i dziennikarka współpracująca m.in. z New York Times i National Geographic. Dzięki niej zagłębiamy w się w tajemniczy świat zieleni, w którym spotykają się najnowsze odkrycia z dziedziny psychologii, medycyny, biologii, a nawet sztuki. Wychodząc od tematu japońskich leśnych kąpieli i związanych z nimi wątków pobocznych, omawianych też w książce panów Garcii i Mirallesa, Florence Williams bada różne aspekty tego, jak natura może nam pomóc w sposób, którego nie docenialiśmy przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To, że na przykład kąpiele w borowinie, masaże z użyciem rozmaitych olejków czy wreszcie picie ziołowych mikstur na różne dolegliwości, może być dla nas pożyteczne, uważamy za oczywiste, ale co z czymś tak prozaicznym jak widok koron drzew, ich zapach, dźwięki wydawane przez ptaki, samo przebywanie na łonie przyrody? Autorka zabiera nas w podróż po całym świecie, od jednego leśnego ośrodka do drugiego, z laboratorium wprost na górskie ścieżki zdrowia, a wszystko po to by się przekonać, na ile teorie o zbawiennym wpływie obcowania z przyrodą dadzą się potwierdzić naukowo.

„Kilka miesięcy po tym, jak wtoczyliśmy się do miasta, wyjechałam do Japonii z zadaniem opisania mało znanego i wprawiającego w lekkie zakłopotanie japońskiego zwyczaju zwanego leśną kąpielą”. Tu już nie chodzi o samo pytanie badanych grup ludzi, czy miło im czy niemiło jak wiaterek szumi między konarami leciwych drzewostanów. Mamy raczej do czynienia z podłączaniem różnych urządzeń do mózgu, badaniem ciśnienia krwi, wypełnianiem ankiet i pluciem na waciki w celu sprawdzenia jak obniża się lub wzrasta poziom stresu. Czysta nauka! I choć przyjemnie jest nam podążać za naszą przewodniczką do Japonii by się porelaksować podczas leśnej kąpieli, miło jest w Korei Południowej w gaju terapeutycznych cyprysów, a już najprzyjemniej przechadzać się z nią po szkockiej trasie wycieczkowej (omszałej, zarośniętej i mokrej, że hej), to jednak na końcu każdej takiej przygody wszystko sprowadza się do cyfr i suchych wyliczeń, z których rzeczywiście jasno wynika, że kontakt z naturą leczy.

Chłoń zieleń wszystkimi zmysłami

Ten projekt nie skupia się na subiektywnych odczuciach, a na przyglądaniu się z naprawdę bliska wynikom wieloletnich badań z wielu dziedzin. Przyglądamy się ludzkim neuronom, komórkom NK, ale też naszym uwarunkowaniom społecznym, na każdej stronie znajdując fascynujące fakty na temat efektów bycia blisko zieloności lub jej braku. Z zaskoczeniem czytałam o tym, że nie tylko lasy, ale nawet parki, rośliny doniczkowe, a nawet plakaty przedstawiające dziką przyrodę mogą nas leczyć, wyciszać, przyspieszać regenerację ciała i ducha. Chorzy szybciej wracają do zdrowia, jeśli ze szpitalnego okna można choćby zerknąć na kawałek zieleni, co uważam za niesamowite zjawisko. Podobnie rzecz się ma z mieszkańcami biednych dzielnic wielkich miast, którzy z powodu tego, że nie mają dostępu do terenów zielonych, mają statystycznie znacząco krótszą spodziewaną długość życia. Patrząc na drzewa z tej perspektywy, nasza bliskość z nimi to dosłownie sprawa życia i śmierci.

Nie chodzi oczywiście o samo podziwianie pni i koron podczas spaceru, gdyż autorka podeszła do problemu bardziej holistycznie i zajęła się wszystkimi zmysłami. Możecie w tej książce znaleźć informacje o cudownym wpływie roślin na nasz węch, o tym jaka częstotliwość ptasich treli jest najbardziej lecznicza, a nawet o tym jakie proporcje najbardziej lubi podziwiać w sztuce nasz mózg (okazuje się, że te zaczerpnięte z natury, zatem dostajemy przy okazji odpowiedź na to, czym właściwie jest dobra sztuka :).

Warto podkreślić, że ogromnym atutem tej publikacji jest osoba jej autorki, która jest zabawną, inteligentną i nieco autoironiczną kobietą głodną wiedzy. Poznawanie wraz z nią kolejnych ,,szalonych” naukowców z różnych dziedzin, to prawdziwa przygoda, bez względu na to czy jesteśmy w mroźnej Finlandii, na gorącej pustyni, czy na szmaragdowo zielonych szkockich stokach. Czuć, że z każdego spotkania ma ona olbrzymią radość i wynosi z nich wiedzę przydatną nie tylko do kolejnej publikacji, ale i taką, którą wykorzysta na co dzień w swoim życiu. W wielu miejscach jest to bowiem książka bardzo osobista, w której pani Williams dzieli się z nami rodzinnymi historiami o bliskości z naturą, w których to historiach czytelnicy mogą nierzadko zobaczyć samych siebie. Dzięki takim osobistym akcentom bardziej teoretyczne, naukowe fragmenty nie są dla odbiorcy aż takim obciążeniem.

„Starając się uchwycić kwintesencję wszystkiego, czego się dowiedziałam, wymyśliłam, niezwykle proste zakończenie: Wychodź na świeże powietrze, często, czasami w dzikie okolice. Zabierz przyjaciół albo nie. Oddychaj”.

One thought on “Natura leczy, czyli co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i bardziej kreatywni

  • Czerwiec 6, 2018 at 8:11 pm
    Permalink

    „Natura leczy, czyli co sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i bardziej kreatywni” to książka, która jest idealną pozycją na zbliżające się lato. Choć wiemy doskonale, że warto przebywać na łonie natury, w zabieganej codzienności często zdarza nam się o tym zapomnieć. A tytuł inspiruje, by w najbliższy weekend ruszyć choćby do pobliskiego parku lub chwycić plecaki i wybrać się do lasu. Polecamy! :)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *