10 produkcji, w których ONE są piękne, a ONI rażą brzydotą

Ten ranking (subiektywny i na pewno nie wyczerpujący tematu) wziął się z mojego osobistego zadziwienia tym, że tak wiele jest ostatnio w filmach i serialach bardzo dziwnie dobranych par. Nie czepiałabym się zupełnie, gdyby było to zjawisko różnorodności, polegające nie tylko na tym, że brzydki pan wiąże się z ładną panią, ale też te mniej atrakcyjne, starsze, kontrowersyjne estetycznie bohaterki wchodzą w związki z młodszymi i ładniejszymi chłopakami o urodzie modeli. Ale niestety tak nie jest. Na ekranie to działa zwykle tylko w jedną stronę. Jeśli myślicie, że przesadzam, przejrzycie moją listę. Wszystkie tytuły przypomniałam sobie w pięć minut, a jeśli bym pomyślała nad tym dłużej, byłoby ich zapewne z 50, a nie 10.

Teoria wielkiego podrywu

Kaley Cuoco i Johnny Galecki
Kaley Cuoco i Johnny Galecki

Ten serial daje nadzieję wszystkim zarośniętym, przez mamę od gara obciętym, źle ubranym, upośledzonym społecznie nerdom. Praktycznie każdy z męskich bohaterów ma dziewczynę spoza swojej ligi. Leonard (pracujący na uczelni hobbit w okularach) pojmuje za żonę Penny (Kaley Cuoco). Howard (zdziecinniały, zakompleksiony Żyd w golfie grany przez Simona Helberga) ożenił się z uroczą smerfetką Bernadettą (Melissa Rauch). Ich hinduski przyjaciel radzi sobie także niespodziewanie dobrze, ale to Sheldon pokazuje o co tak naprawdę chodzi w związkach i jak bardzo to może być komiczne. Podczas gdy tamci umawiają się z powabnymi blondynkami, Sheldon (Jim Parson) wiąże się ze swoim damskim odpowiednikiem, Amy Farrą Fouler (Mayim Bialik). Dziewczyna wygląda jak on, ale z racji swej płci (bo nie wiem z jakiej innej) jest traktowana przedmiotowo, a jej uległa wdzięczność z powodu tego, że taki skarb jak Sheldon raczy na nią spojrzeć, jest nieustającym źródłem humoru w serialu.

Dolina Krzemowa

od prawej: Thomas Middleditch (Richard) i Amanda Crew (Monika)
od prawej: Thomas Middleditch (Richard) i Amanda Crew (Monika)

Podobnie jak w przypadku Big Banga, dobór aktorów w Dolinie Krzemowej budzi we mnie tylko umiarkowane zdziwienie. W tych produkcjach między urodą i seksapilem dziewczyn, a talentem, pasją i potencjalną zamożnością kujonów, zostaje postawiony znak równości. Na jakimś poziomie jesteśmy w stanie przyjąć, że obie strony mają sobie coś do zaoferowania (bo w końcu tak działa ewolucja). W Dolinie Krzemowej każdy przedstawiciel płci męskiej to wizualna katastrofa, prawdziwy ból dla oczu. Chudzi, bladzi i włochaci, a ich niekwestionowanym królem jest główny bohater Richard (Thomas Middleditch). Ten założyciel przełomowego startupa o rudej czuprynie, kredowej cerze, rozbieganych oczkach rannej sarny i anorektycznej figurze, zamiast szukać podobnej do siebie niewiasty, nie ustaje w podchodach do pięknej Moniki (Amanda Crew), zadziwiająco przychylnie spozierającej na jego służalcze umizgi. Może w nadchodzącym trzecim sezonie coś się zadzieje.

LOVE

Gillian Jacobs i Paul Rust
Gillian Jacobs i Paul Rust

O tym serialu Netflixa pisałam ostatnio i to on mnie najbardziej zainspirował. Dlaczego akurat ta historia miłosna wydaje m się inna (i mocniejsza) niż wszystkie pozostałe? Oczywiście dlatego, że zarówno postać Gusa (Paul Rust) jak i Mickey (Gillian Jacobs) zostały sprowadzone do stereotypowych skrajności. Mickey nie ma żadnych innych zalet poza urodą (paskudny charakter, hipsterski cynizm i nałogi), a Gus jest brzydki jak noc, w dodatku bez nerdowego naddatku w postaci dochodowej pasji. Mija mi właśnie kolejny tydzień rozmyślania nad tym, dlaczego ktoś miałby się wiązać z brzydkim, biednym, samotnym, rozlazłym i niezaradnym facetem. Jednocześnie jednak nie opuszcza mnie myśl, że nawet taki mężczyzna jest dziesięć leveli wyżej w każdej towarzyskiej grze niż byłaby równie brzydka kobieta.

Szef

Jon Favreau i Sofia Vergara
Jon Favreau i Sofia Vergara

Ten film ma wiele wspólnego z dwoma pierwszymi punktami, gdyż tytułowy szef, czyli kucharz w restauracji z ambicjami, który wylatuje z roboty i musi rozwijać pasję gastronomiczną w budzie na kółkach, jest równie brzydki, co pełen zapału i autentycznego talentu. I choć grający Carla Jon Favreau, do najpiękniejszych nie należy (spożywa w filmie góry mięsiwa i masła, więc trudno się dziwić tej potężnej tuszy), bardziej zastanawiająca jest jego wielka pycha, każąca obsadzić w filmie nie jedną, a dwie piękności. Wniosek jest prosty: nawet jeśli jesteś Gargamelem z nadwagą, to jeśli produkujesz filmy, w których grasz, możesz mieć w nich nawet romans ze Scarlett Johansson czy Sofią Vergarą.

Modern Family

Sofia Vergara i Ed O'Neill
Sofia Vergara i Ed O’Neill

Ten serial to kolejna produkcją, w której Sofia Vergara gra nadworną piękność, na widok której każdemu facetowi opada szczęka. Posągowe kształty, buzia anioła i kaskada lśniących włosów sprawiają, że grana przez nią Gloria może przebierać w ofertach, jednak decyduje się na małżeństwo ze zgorzkniałym, złośliwym, mocno leciwym Jay’em Pritchettem. Chyba nie muszę pisać, że Jay jest obłędnie bogatym przedsiębiorcą, który wprost nie wie, co z kasą robić. Jego brzydka twarz i wredny charakter to tylko drobiazgi, odsyłane w niebyt przez jego mityczne góry złota. Oto oblicze nowoczesnej rodziny.

Louie

Pamela Aldon i Louis C.K.
Pamela Aldon i Louis C.K.

Uwielbiam gorzkie poczucie humoru Louisa C.K., który nie waha się przed pokazaniem siebie samego z najbrzydszej strony. Niestety, jego serialowe alter ego, oprócz paskudnej powierzchowności (rudy, łysiejący, piegowaty, z nadwagą i bez pośladków) ma poważniejsze problemy. Mnie osobiście przeszkadza to, co ujawnił w jednym odcinku odnośnie grubych kobiet, z którymi nie chce się wiązać. Sam, choć daleki od ideału, może się z puszystą dziewuchą co najwyżej przyjaźnić, za obiekt westchnień obierając znacznie ponętniejszą niewiastę, na przykład ognistą brunetkę Pamelę (Pamela Adlon). I gdzie tu sprawiedliwość?

Antychryst

Charlotte Gainsbourg i Willem Dafoe
Charlotte Gainsbourg i Willem Dafoe

Choć to film nieco starszy i bardzo poważny tudzież kontrowersyjny, bardzo zależało mi na tym, by znalazł się w rankingu. Psychodeliczny thriller Larsa von Triera to coś, co może wywołać w każdym serię długotrwałych koszmarów nocnych, nie tylko ze względu na demoniczną tematykę, co udział Willema Dafoe. Aktor partneruje tu mojej ulubionej francuskiej aktorce Charlotte Gainsbourg, która co prawda nie jest pięknością, ale przy nim i tak wygląda doskonale, chyba przez kontrast. To bardzo dziwna sprawa, bo Dafoe, mimo bardzo kontrowersyjnej urody, jest wziętym aktorem. Ja sama lubię go, nieco nawet wbrew sobie, prawdopodobnie za to, że w jego świdrujących ślepiach widać wielkie pokłady inteligencji i męskiej energii, czego o innych brzydalach w tym zestawieniu nie da się powiedzieć.

Billions

Paul Giamatti i Meggie Siff
Paul Giamatti i Meggie Siff

Tak tak, tutaj też władza i pieniądze spotykają urodę i wdzięk. Nie chodzi mi oczywiście o głównego bohatera Bobby’ego Axelroda, gdyż grający go Damian Lewis co prawda jest rudy i dziwny, ale jednak ma w sobie pociągającą charyzmę. Chodzi mi o odtwórcę roli jego arcywroga, prokuratora Chucka Rhodesa, którego gra Paul Giamatti. Nie mam pojęcia jak ta ziemniakogłowa wyłupiasta bulwa zdobyła tak ładną żonę jak Wendy (Meggie Siff) i w dodatku skłoniła ją do gorącego sado-maso w sypialni. Widać cuda się zdarzają. Nie wierzę, że tylko ja się nad tym zastanawiam oglądając Billionsów.

Sex w wielkim mieście

Kristin Davis i Harry Goldenblatt
Kristin Davis i Harry Goldenblatt

Ta produkcja, zarówno jej odsłony serialowe jak i filmowe, pokazuje, że miłość jednak jest ślepa. Udowadniają to liczne nietrafione wybory Carrie, ale przede wszystkim wybór pięknej Charlotty (Kristin Davis). Bohaterka wiąże się z granym przez Evana Handlera prawnikiem, który nie ma nic wspólnego z przystojnymi, wysportowanymi mężczyznami, z którymi umawiała się większość życia. Harry Goldenblatt jest niski, łysy jak kolano na głowie, ale za bardzo owłosiony na plecach, a cała jego figura przypomina ciało ropuchy. Jednak to dla niego najpiękniejsza z randkowiczek z Nowego Jorku decyduje się na zmianę wiary i wstąpienie w związek małżeński.

Masters of Sex

Michael Sheen i Lizzy Caplan
Michael Sheen i Lizzy Caplan

Historia największych odkryć naukowych, bo tych związanych z naszym życiem płciowym, przeniesiona na ekran ma wiele zalet, z których największą jest jej funkcja edukacyjna. Jestem nawet w stanie zrozumieć, że filmowy dr Masters nie jest oszałamiającym przystojniakiem, bo prawdziwy też nie był, ale zestawienie go z taką pięknością jak Lizzy Caplan (grająca jego partnerkę naukową Virginie Johnson) to już przesada. To, że wcielający się w Mastersa Michael Sheen jest tak zupełnie pozbawionym seksapilu, spiętym, nadętym i do Drakuli podobnym marudą, kazało mi się co odcinek zastanawiać co te kobiety właściwie w nim widziały. W dodatku nie tylko uwiódł piękną Virginię, ale jeszcze ma piękną jak z obrazka żonę Libby (Caitlin Fitzgerald). Jego powierzchowność tak bardzo tu nie pasowała, że w końcu przestałam oglądać Masters of Sex, co chyba świadczy o tym, że sama jestem bardzo powierzchowna:)

Tutaj zakończę ten i tak już zbyt epicki tekst, coby czytelnikom niepotrzebnie pamięci nie zagracać. Mam świadomość, że jeszcze wiele filmów i seriali by tu pasowało (na przykład wszystkie produkcje z Channingiem Tatumem i Bradleyem Cooperem), ale co się odwlecze, to nie uciecze.

Kolejnego rankingu możecie się spodziewać już wkrótce.

2 myśli na temat “10 produkcji, w których ONE są piękne, a ONI rażą brzydotą

  • Kwiecień 16, 2016 o 7:17 am
    Permalink

    Ale że Bradley Cooper? TEN Bradley Cooper? Gdyby on mnie na kawę zaprosił, to bym tak biegła, że buty bym pogubiła po drodze…

    Odpowiedz
    • Kwiecień 17, 2016 o 6:02 am
      Permalink

      Cooper mnie przeraża. Uważam, że niszczy każdy film, w którym występuje. Nie mogę patrzeć na jego twarz, prawdopodobnie dlatego, że widziałam go po raz pierwszy w koszmarnym Kac Vegas, gdzie pasowała mu głupota bohatera. Uważam, że ten aktor zwyczajnie kala oblicze Ziemi i powinien wystrzelić się w kosmos, o co apeluję za każdym razem, gdy piszę o filmie z jego udziałem.
      Ale spokojnie, nie jestem szalona i zdaję sobie sprawę, że innym może się podobać tzn, nie rozumiem, ale przyjmuję do wiadomości.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *