Dziewczyny nie mają lekko (Thoroughbreds i Thelma)

Oba filmy, choć nie wyjątkowe arcydzieła, to jednak w ciekawy sposób przedstawiają temat kobiecego dorastania i tego, co się może roić w głowie młodej osoby, szczególnie gdy opresyjni rodzice próbują jej czegoś zakazać. Mnie to bardzo interesuje, bo sama byłam dość specyficzną nastolatką z dziwnymi problemami, a poza tym uważam, że ten temat nie został jeszcze należycie zeksplorowany przez kino. Zachęcam do obejrzenia obu propozycji, choćby dlatego, że chodzi w nich o coś więcej niż zwykłe dziewczyńskie sprawy typu ubrania i chłopcy :)

Thoroughbreds

Prosta historia opowiedziana w fikuśny, artystyczny, świeży sposób. Lily (Anya Taylor-Joy) jest z pozoru idealną uczennicą i córką, którą każdy rodzic chciałby się móc pochwalić. Ładna buzia, grzeczne ubranka i doskonałe maniery, a do tego ponadprzeciętna inteligencja. Za to Amanda (Olivia Cooke) może uchodzić za jej przeciwieństwo, gdyż jest raczej nieokrzesana i ma problemy z nauką. Obie są dobrze sytuowane, mieszkają w dużych domach z pięknymi trawnikami i matkami, które nie mają pojęcia, co się dzieje w ich ślicznych młodych główkach. Szkolne losy je rozdzieliły, a połączył przymus udzielania przez Lily korepetycji Amandzie, która bez tego raczej nie dostanie się na studia. Od pierwszego spotkania robi się bardzo ciekawie, a rozmowy szybko schodzą na inne tematy niż nauka. Lily, która ewidentnie nienawidzi swojego ojczyma, Marka (Paul Sparks), wyznaje, że chce go zabić. Tajemnicą Amandy jest jej kompletny brak emocji. Dziewczyna dosłownie nie czuje niczego, oprócz podstawowych bodźców biologicznych, co ma też swoje plusy, gdyż dzięki temu może zawsze kierować się rozumem. Nic dziwnego, że to właśnie Amanda zostaje wspólniczką w zbrodni Lily. Teraz już tylko wystarczy znaleźć odpowiedniego wykonawcę planu, który w dodatku zapewni dziewczynom niezawodne alibi. Trafia na nieudolnego handlarza narkotykami Tima (Anton Yelchin), który jak na profesjonalistę, jest naprawdę przerażony. Boi się nie tyle tego, czego chcą od niego nastolatki, ile sposobu w jaki podchodzą do sprawy. Zimne, rzeczowe, zdeterminowane i opanowane, widzów także mogą przyprawić o dreszcze.

Obie aktorki, wcielające się w główne role, zagrały znakomicie. Szczególnie podobała mi się Amanda, gdyż Olivia Cooke do końca była konsekwentna i omijała wszelkie emocjonalne pokusy i pułapki. Dziewczyny stworzyły świetny duet i choć zjednoczyły się w zbrodniczym celu, to pokazały, że razem stanowią siłę nie do przezwyciężenia. Może i chłopaki mają mięśnie i stadne instynkty, ale za to one dysponują inteligencją i sprytem o jakim ich koledzy z klasy mogliby tylko pomarzyć.

Prócz świetnych aktorek warto zwrócić tu także uwagę na pewną męską rolę. Thoroughbreds to ostatni film, w którym zagrał tragicznie zmarły Anton Yelchin (młodego aktora przejechał jego własny samochód). Jego występ ociera się o tragiczną ironię, gdyż grany przez niego diler Tim co chwila powtarza, że widzi siebie za 10 lat jako króla okolicy. Wielkie plany, wielkie nadzieje i smutny koniec jak w życiu.

Oglądając film, nie można także nie zwrócić uwagi na bardzo ciekawe zdjęcia i jeszcze ciekawszą muzykę. Ścieżka dźwiękowa zostaje w głowie na długo, nadając całej historii tajemniczego, demonicznego wydźwięku. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby finał był bardziej konkretny, a my wiedzielibyśmy czemu dokładnie to wszystko służyło, ale i tak jest nieźle. Obejrzyjcie i oceńcie sami.

Thelma

Skandynawski thriller psychologiczny z wątkami paranormalnymi opowiadający historię ślicznej, cichej i potulnej dziewczyny, która wyrywa się spod opiekuńczych skrzydeł rodziców na studia do Oslo. Thelma (Eili Harbone) była wychowywana w duchu fanatycznego chrześcijaństwa przez rodziców, którzy nadal starają się mieć nad nią ścisłą kontrolę. Młoda studentka praktycznie nie ma swojego życia: z każdej wolnej chwili musi się spowiadać mamusi i tatusiowi podczas codziennych wieczornych telefonów. Szczególnie surowy jest ojciec, Trond (Henrik Rafaelsen), rozliczający córkę z najmniejszych przewinień. Nic dziwnego, że Thelma nigdy jeszcze nie była na imprezie z rówieśnikami, nie piła alkoholu i oczywiście nie miała z nikim bliższej intymnej relacji. Mimo, że oddalona od domu, początkowo jest posłuszna nakazom rodzicieli, ale do czasu. Gdy spotyka Anję (Kaya Wilkins), w której w mgnieniu oka się zakochuje, wszystko się dla niej zmienia. I tu, w tę zwykłą historię wkradają się wątki paranormalne, gdyż nasza studentka ma też drugie oblicze. W chwilach silnego stresu lub pobudzenia, uwalniają się w niej tajemnicze telekinetyczne moce. Z początku Thelma podejrzewa, że spazmy i utraty przytomności są spowodowane przez padaczkę, jednak prawda okazuje się znacznie mroczniejsza. Każdy, kto ma z nią coś wspólnego, szybko przekonuje się, że tu nie chodzi tylko o wywracanie oczami, czy poruszanie małymi przedmiotami.

W tym filmie ciekawie uchwycono konflikt, jaki zapewne ma często miejsce w dorastających ludziach, nie mogących pogodzić tego, co wpajano im w domu, z tym, czego sami dla siebie by pragnęli. Thelmę uczono, że sfera seksualna (a już na pewno seksualność związana z osobami tej samej płci) to grzech śmiertelny, a tymczasem ma ona ochotę grzeszyć na całego i jakoś nie czuje by było w tym coś złego. Rodzą się niej w demony, co oczywiście związane jest z filmową sferą fantazji, ale i zgadza się z tym, jak rodzice i otoczenie postrzegają te nagle buntujące się jednostki. Na skraju dzieciństwa i dorosłości dzieją się dziwne, niesamowite rzeczy.

Film odebrałam bardzo dobrze, ale podejrzewam, że sporą część jego uroku można przypisać północnej scenerii, bardzo świeżej i pociągającej dla oczu przyzwyczajonych głównie do amerykańskich filmów. Piękni ludzie w pięknych spartańskich wnętrzach lub na tle surowej przyrody dobrze się komponują z oszczędnymi dialogami, aurą tajemnicy i parapsychicznymi zdolnościami.

Aż żałuję, że jeszcze nie obejrzałam nowej wersji Pikniku pod Wiszącą Skałą, bo wtedy wpis o kobietach na skraju dorosłości byłby kompletny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *