Szybki cash 2

Szybki cash 2 wcale nie jest szybki. Powinni ten film nazwać raczej Wolny cash, albo Smutek, nuda i melancholia. Jakby jeszcze reklamowali tę produkcję jako melodramat to nie byłoby problemu. Tymczasem człowiek liczył na jakieś tempo, sensację, akcję no i się zawiódł. Co prawda nadal jest mrocznie, surowo i chłodno, ale to już nie to samo co pierwsza część. Najbardziej boli to, że twórcy wycięli to, co było w historii o ambitnym studencie najciekawsze, czyli samego studenta. Sceny z JW to zaledwie jedna trzecia (jak nie mniej) całego Szybkiego casha 2. Resztę wypełniają Jorge, Mrado i Mahmoud, czyli koledzy gangsterzy JW z pierwszej części, postaci zupełnie drugoplanowe.

Nie ma już udawania JW, że jest bogatym zaradnym chłopcem, nie ma też widowiskowych scen akcji. Właściwie to, co otrzymujemy, to kameralna opowieść o wewnętrznych dylematach i dramatach czwórki bohaterów. Bardzo długi wstęp, właściwie niezauważalne rozwinięcie akcji i ckliwe zakończenie pokazują dojrzewanie chłopaków z ferajny do pewnych (bardzo złych) decyzji, a następnie ich gorączkowe szamotanie się w celu uniknięcia konsekwencji tychże decyzji. Zamiast tego, do czego przywykliśmy, czyli męskich rozmów, paru strzelanin, jakiegoś rozboju czy gwałtu, twórcy skupili się bardziej na ukazaniu psychologicznych motywacji postaci. Mamy okazję poznać tych uroczych panów dość blisko i nie jest to niestety przyjemne spotkanie. Praktyczne żaden z nich nie zasługuje na nasze współczucie, sympatię, czy choćby zainteresowanie.

Dużą przyjemność z oglądania Szybkiego casha 2 będą mieli chyba tylko amatorzy psychologii filmowych bohaterów oraz wielbiciele dramatu antycznego. ,,Złożony” portret psychologiczny jaki oferują szwedzcy filmowcy to zbiór dość standardowych opowiastek o każdym z mężczyzn, którzy są z jednej strony bezwzględnymi zabójcami, a z drugiej uczuciowymi i rodzinnymi miśkami. Słabością JW jest blond ukochana i zaginiona siostra, Mrado nie może przeboleć utraty córki, Jorge płacze po matce i tęskni za siostrą, a siostra Mahmouda, mimo iż kochają się bardzo, zostaje przez brata okradziona i oszukana. Chłopaki zamyślone, dręczone wyrzutami sumienia i żalem, chłopaki o wrażliwym i czułym wnętrzu. Chyba nie tego spodziewają się widzowie idąc na film o tytule Szybki cash 2. Tragizm (w stylu antycznym) kryje się w także w losie każdego bohatera, który albo otrzymuje to czego pragnął, ale za zbyt wysoka cenę (symboliczna scena z ojcem Mahmuda), albo wpada we własne sidła za późno zdając sobie z tego sprawę.

Oprócz okruchów życia niewiele można powiedzieć o tym filmie. Co prawda jest parę ciekawych sensacyjnych zwrotów akcji, ale są one tylko namiastką tego co otrzymaliśmy w pierwszej części. Wszystkiego jest tu mniej: mniej sensacji, mniej serbsko-meksykańskich porachunków mafijnych, a co gorsza, również mniej JW. Tylko deszczu i szarzyzny jest w smutnej Szwecji tyle samo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *