Pomiń zawartość →

Tag: skandynawski kryminał

Christer Mjåset, To ty jesteś Bobbym Fischerem

Zaskoczyła mnie ta historia, z pozoru cicha i niepozorna, w której pod koniec buzuje od skrywanych emocji. Przy wyborze lektury kierowałam się głównie miejscem akcji, czyli norweskim Lillehammer, przyjemnie kojarzącym się z ulubionym serialem komediowym, jednak gdybym wcześniej przeczytała którąś z powieści Mjåseta, wiedziałabym, że nie będzie mi do śmiechu. Autor Białych kruków i Lekarza, który wiedział za dużo zabiera nas w podróż w czasy dzieciństwa swoich bohaterów, nad którymi ciąży piętno niebezpiecznych tajemnic i zbrodni. A wszystko to opisane zostało w sposób precyzyjny, oszczędnym i przejrzystym stylem, budzącym od pierwszych stron skojarzenia ze skandynawskim chłodem i powściągliwością.

Skomentuj

Viveca Sten, Tej nocy umrzesz

Lektura tej książki zbiegła się szczęśliwie z moimi poszukiwaniami mrocznych kryminałów, ale nieco innych niż klasyczne. Nie ukrywam, że nie jestem fanką typowych skandynawskich powieści, w których akcja jest tak schematyczna i tak rozwleczona, a do tego atmosfera tak dołująca, że po skończeniu książki ma się ochotę wybrać na długą i dogłębną psychoterapię. Najgorsze co może się przytrafić w przypadku kryminału, to gdy ma on zbyt dużo wątków pobocznych, a autor nie potrafi selekcjonować szczegółów i faktów, a do tego jest nudno. Na szczęście, nic z tego nie odnosi się do Tej nocy umrzesz.

Komentarz

Szybki cash 2

Szybki cash 2 wcale nie jest szybki. Powinni ten film nazwać raczej Wolny cash, albo Smutek, nuda i melancholia. Jakby jeszcze reklamowali tę produkcję jako melodramat to nie byłoby problemu. Tymczasem człowiek liczył na jakieś tempo, sensację, akcję no i się zawiódł. Co prawda nadal jest mrocznie, surowo i chłodno, ale to już nie to samo co pierwsza część. Najbardziej boli to, że twórcy wycięli to, co było w historii o ambitnym studencie najciekawsze, czyli samego studenta. Sceny z JW to zaledwie jedna trzecia (jak nie mniej) całego Szybkiego casha 2. Resztę wypełniają Jorge, Mrado i Mahmoud, czyli koledzy gangsterzy JW z pierwszej części, postaci zupełnie drugoplanowe.

Skomentuj

Szybki cash

Zanim zabierzecie się za oglądanie drugiej części Szybkiego cashu, warto odświeżyć sobie pierwszą część opowieści o ambitnym studencie ekonomii. Film ten miał zdumiewająco dobre recenzje, ale w czasach totalnego zalewu amerykańskiego gangsterskiego kiczu, wcale mnie to nie dziwi. Wszyscy podkreślali, że film jest taki oryginalny i autentyczny, surowy, brutalny i wyrazisty, że stał się jedną z ważnych pozycji na liście kultowych pozycji ,,męskiego” kina. Prawda jest jednak taka, że film ma swoje momenty, ale ogólnie i obiektywnie jest co najwyżej niezły. Za to zyskuje na wartości przy zderzeniu z amerykańskimi stereotypowymi kryminałami. Jest to ten sam przypadek co z literackimi skandynawskimi hiciorami. Podobają się, bo są inne.

Komentarz