Sekret w ich oczach

Nie będę się wymądrzać czy cwaniakować i przyznam od razu, że nie widziałam argentyńskiego oryginału. Zaczęłam od wersji amerykańskiej, mając nadzieję, że jakoś mnie zachęci, ale teraz już wiem, że nie chcę więcej słyszeć o tej historii. Nie mam pretensji o to, że Sekret w ich oczach to film słaby, ale o to, że nudny i męczący już tak. Finał jest naprawdę dobry i zaskakujący, ale to za mało by usprawiedliwić półtora godziny czekania na to aż coś się wydarzy. Nie chodzi już nawet o to, że postaci są jakimiś niewiarygodnymi, bezdusznymi robotami, ale i o to, że scenariusz skupia się na mieliznach, podczas gdy mógłby popłynąć w fascynujące głębiny. Co jest tu tymi mieliznami? Oczywiście to, czego nienawidzę najbardziej w każdej opowieści kryminalnej, czyli niekończące się spory o to, co jest czyim uprawnieniem, jakie są zarządzenia i przepisy, jak działają wewnętrzne procedury wymiaru sprawiedliwości. Dosłownie robi się niedobrze od tych jałowych przepychanek, rozwadniających prawdziwą historię.

Nie ma sekretu, jest pustka

Nie wiem w ogóle czy jest sens pisać o tym, o czym opowiada ten film, bo chyba znowu jako ostatnia na świcie go obejrzałam i wszyscy już znają fabułę. Ale co mi tam. Chodzi o to, że trójka stróżów prawa, która trzynaście lat wcześniej razem pracowała, spotyka się po latach, gdyż jednemu z nich udało się rozwikłać zagadkę zbrodni, która zaważyła na ich życiu. Cofamy się z nimi w przeszłość, kiedy to podczas akcji przeciwko terrorystom z Al-Kaidy, do jednego zespołu trafił Ray (Chiwetel Ejiofor), Claire (Nicole Kidman) i Jess (Julia Roberts). Gdy córka tej ostatniej zostaje brutalnie zamordowana, a o zbrodnię podejrzany jest tajny informator policji, sprawy przybierają tragiczny obrót. Koledzy Jess chcą za wszelką cenę ukarać mordercę, gdy tymczasem ich zwierzchnicy skupiają się na walce z Al-Kaidą, w której informator może pomóc, dlatego też są gotowi poświęcić jedną osobę, by wygrać z terrorystami.

Gdyby był to dobrze nakręcony film, pomiędzy trójką bohaterów aż by wrzało od gwałtownych emocji. Agent Rey zakochany w prokurator Claire, który jednocześnie poświęca się by pomóc zrozpaczonej Jess. W tle oczywiście szerszy kontekst polityczno-społeczny związany z walką z terroryzmem, bo do zbrodni doszło kilka miesięcy po 11 września. Niestety, żadnego dramatu (nawet melodramatu) tu nie ma. Akcja wlecze się w tempie ślimaczym, dialogi są suche, a motywacje bohaterów miało wiarygodne.

Dlaczego jednak warto?

Może jednak zdarzyć się tak, że jesteście jednymi z tych widzów, którzy we wszystkim lubią dopatrywać się czegoś wartościowego. Jeśli tak, to dołączę do waszego grona stwierdzeniem, że Sekret w ich oczach ma kilka jaśniejszych aspektów. Warto film obejrzeć na przykład dla Julii Roberts, a raczej dla jej wspólnych scen z Nicole Kidman. Australijka po botoksie nie dorównuje pięknej Julii, po której widać upływ czasu (to też pewnie zasługa postarzającego makijażu), ale za to zwyczajnie ma czym grać i gdyby napisano dla niej lepiej rolę, byłby to jej aktorski triumf. Bardzo ciekawie prezentuje się tu także czarny charakter. Marzin, młody psychopata, który zabił córkę policjantki, grany przez rewelacyjnego Joe Cole’a. Aktor ma bardzo charakterystyczną twarz z dziwnymi kobiecymi oczami, które mrożą grozą. Role czarnych charakterów są najtrudniejsze, ale jemu jakoś się udaje przekonać nas, że zrobił wszystko o co jest podejrzewany, a nawet znacznie więcej jeszcze gorszych rzeczy. Dla mnie to wielki plus.

W ogólnym rozrachunku to jednak nie warto robić sobie krzywdy i zasiadać do tego smutnego seansu. O tym, że Roberts jest doskonałą aktorką już wiemy, Cole’a możemy sobie na zdjęciach obejrzeć, a że Kidman straszy będąc niemal pięćdziesięcioletnią wyprasowaną dziewczynką wiadomo nie od dziś. Dotrwałam do końca filmu tylko dlatego, że podobał mi się moment aktorskiego pojedynku aktorskich rówieśniczek (ku przestrodze). Przyznaję, że błędem było oglądanie amerykańskiej wersji, a nie oryginału, który, jak wynika z licznych opinii, był znacznie lepszym filmem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *