Red Rising: Złota krew autorstwa Pierce’a Browna (audiobook czytany przez Rocha Siemianowskiego)

Nie jestem może największą fanką fantasy czy science-fiction, ale potrafię docenić umiejętnie stworzoną fabułę, czy jedyne w swoim rodzaju poczucie szczęście płynące z całkowitego oderwania się od rzeczywistości i zanurzenia w drobiazgowo odtworzonym fikcyjnym wszechświecie. Właśnie taką fantastyczną czytelniczą (a w tym wypadku też słuchową) przygodę przeżyjecie z audiobookiem Red Rising. Z początku słuchało mi się tego z lekkim oporem. Historia wydawała mi się zbyt złożona i skomplikowana, za dużo drobiazgowych opisów zalało moją wyobraźnię. Nie bez znaczenia były też skojarzenia z początkowymi scenami kultowego filmu Pamięć absolutna. Szybko jednak zaczęłam doceniać te wszystkie szczegóły oraz niespieszne tempo, z którym narrator wprowadza nas w swój dziwny świat. Nim się obejrzałam byłam już uzależniona od słuchania Red Rising, a moment odpalania na laptopie codziennie kilku fragmentów, stał się najprzyjemniejszą chwilą dnia. Ostrzegam tych, którzy jeszcze nie słuchali: ten audiobook jest tak wciągający, że wykracza poza kategorię słuchowisk będących jedynie tłem dla codziennych zajęć.Akcja powieści rozgrywa się na Marsie za jakieś 700 lat. Narratorem i głównym bohaterem tej opowieści jest mieszkający w marsjańskiej kolonii górniczej Darrow. Podobnie jak reszta jego klanu, Darrow ciężko pracuje przy wydobyciu rudy Helium-3 kryjącej się w marsjańskich skałach. Najważniejszą rzeczą jaką musimy o nim wiedzieć jest to, że jest nastoletnim przedstawicielem rasy Czerwonych, znajdującej się najniżej w społecznej hierarchii nowego ludzkiego porządku. Choć chłopak jest nastolatkiem to uważany jest za mężczyznę. Podobnie jak reszta żyjących krótko i w męczarniach Czerwonych, wcześnie się ożenił. Jego wybranką jest piękna Eo i o ile są razem, nie straszne mu kopalniane znoje (czyli praca Helldivera, wiążąca się z wielogodzinnym przebywaniem w szczelnym skafandrze wypełnionym jego własnym potem i moczem, w dodatku w temperaturze tylko trochę niższej niż temperatura wrzenia płynów ustrojowych). Nasz bohater wyróżnia się wśród członków swej rodziny, przypominającej jeden duży szkocki klan, siłą, sprytem, zaradnością i inteligencją. Gdy już myślimy, że cała powieść będzie o tym, jak ciężko Czerwonym żyje się w świecie po Apokalipsie, jak dręczą ich stojący na szczycie drabiny społecznej Złoci, następuje niespodziewany zwrot. Wraz ze śmiercią żony i poznaniem tajemniczej grupy Synów Aresa, Darrow bierze na siebie nowe powołanie. Zyskuje szansę na nowe życie, co wiąże się nie tylko ze zmianą dotychczasowego miejsca zamieszkania, ale i wszystkiego innego. Zapewniam, że przygody tego niezwykłego herosa, który próbuje zmienić całą swoją osobowość, a nawet w sposób anatomiczny zmienia rasę i przenika do zastępów młodych Złotych, to coś znacznie więcej niż fantastyka jaką znaliście do tej pory. Częste porównania do Igrzysk śmierci czy do Harry’ego Pottera są moim zdaniem bardzo krzywdzące dla znacznie lepszego Red Rising. Oj będzie z tego kiedyś świetny film.

Oprócz bohatera, który jest bardzo zmyślnym i zaskakująco dwuznacznym małym draniem, najbardziej w powieści Browna podobał mi się świat, który stworzył. Ta rzeczywistość to zbitek tego co znamy z rzeczywistości, z antyczną rzymską mitologią. Szalenie podoba mi się pomysł na to, że za 700 lat nadludzie i ich potężne imperia będą czerpać pomysły i natchnienie od Rzymian. Złoci są autentycznymi mentalnymi potomkami Romulusa, którzy świadomie podporządkowują sobie nie tylko podlejsze rasy ludzkie, ale też całe planety Układu Słonecznego. Dzięki temu, że Darrow trafia do szkoły przetrwania dla złotej młodzieży, z której wyrosną przyszli wodzowie rasy, możemy od podszewki poznać złożoną psychikę Złotych. Śledzenie jak Czerwony zmienia się jednego z nich było dla mnie bardzo inspirujące. Choć to czysta fantazja, to jednak wiele mówi o autentycznych podziałach we współczesnym świecie. Zamiast Złotych, Brązowych, Czerwonych czy Różowych, zamiast elitarnej młodzieży czy rzeźbiarzy niezwykłych hybryd, mogliby tu być biali, czarni, Azjaci, bogate nastolatki z Zachodu czy chirurdzy plastyczni. To daje do myślenia.

Jestem wprost zachwycona tym jak wiarygodny i wciągający jest cały literacki wszechświat Red Rising, a w szczególności teren, na którym młodzież z akademii ćwiczy bojowe taktyki. Żywię też głęboki podziwu dla autora, który musiał poświecić ocean czasu i energii na drobiazgowe odtworzenie ewolucji życia społecznego człowieka, od małych grupek łowieckich, po złożone systemy, w których wodzowie ugrupowań zawierają sojusze, prowadzą dyplomatyczne rozmowy (czasem tylko kończące się śmiercią, ciężkim pobiciem lub oddaniem uryny na jednego z uczestników narady), a gdy trzeba to realizują skomplikowaną taktykę wojenną.

Podoba mi się także konsekwencja, z jaką zaludniający ten świat bohaterowie są nie tylko charakterologicznie, ale i fizycznie podobni do mitologicznych bóstw. Domy Apolla, Marsa czy Jupitera, żyją i walczą jak ich patroni. Jest nawet góra Olimp, z której bóstwa obserwują ludzkie potyczki! Wspaniały pomysł!

Oczywiście zabawa przy słuchaniu tego audiobooka nie byłaby tak przednia, gdyby nie czytający tekst niezawodny i jak zwykle w formie Roch Siemianowski. Podejrzewam, że tekst Browna był dla niego nie lada wyzwaniem. Nie każdy mógłby przeczytać na głos fragmenty o butach grawitacyjnych, zbuntowanych tancerzach czy niewidzialnych pelerynach tak, by nie było w tym ani krztyny drwiny. Za umiejętność zachowania powagi, ale też za nadanie swemu głębokiemu głosowi tonów sarkazmu, ironii czy szyderstwa, naprawdę podziwiam tego lektora. Dzięki niemu ta historia ma naprawdę głębszy wymiar. Choć nie mam pojęcia jak pan Siemianowski wygląda (specjalnie nie sprawdzam) to jakoś w trakcie czytania bez trudu mogłam sobie wyobrazić bohatera, w którego się wciela. Szczególnie gdy mówił coś z tak udanym przekąsem.

Złota krew to tylko pierwsza część trylogii Red Rising jak się właśnie dowiedziałam z niezawodnego forum Lubimy czytać. Mam nadzieję, że StoryBox.pl wyda następne dwie części i że obie również przeczyta na głos Roch Siemianowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *