Bez wytchnienia (Restless)

Bez-wytchnienia-RestlessW poszukiwaniu kolejnej lekkiej, letniej filmowej przyjemności natrafiłam na perełkę z brytyjskiej telewizji. Restless to absolutny hit i nie mogę wprost uwierzyć jak mogłam tego wcześniej nie obejrzeć. Ta dwuczęściowa produkcja telewizyjna jest takim jakby kobiecym filmem szpiegowskim, bardzo udanym, moim zdaniem, połączeniem melodramatu z filmami o Jamesie Bondzie. Do wciągającej intrygi dodano piękne zdjęcia angielskich (i nie tylko) plenerów oraz grającej główną rolę Hayley Atwell, która jest tu po prostu zjawiskowa. Gwiazda Black Mirror pokazała nie tylko duży talent aktorski, ale przede wszystkim kobiecą siłę i niesamowitą urodę. Aż dziwne, że nie jest jeszcze pierwszorzędną hollywoodzką aktorką.

W Bez wytchnienia nakładają się na siebie dwa plany wydarzeń. Najpierw mamy lata 70-te, w których Ruth Gilmartin (Michelle Dockery) dowiaduje się od swojej matki Sally (Charlotte Rampling), że tak naprawdę wcale nie jest Sally tylko Eva i że była brytyjskim szpiegiem. Następnie przenosimy się wraz ze wspomnieniami Evy/Sally do początku drugiej wojny światowej. To wtedy zapoczątkowano wydarzenia, które sprawiły, że pochodząca z Rosji i pracująca jako brytyjski szpieg Eva Delectorskaya, mimo już bardzo podeszłego wieku, nie może uporać się z przeszłością i wciąż martwi się o swoje bezpieczeństwo.

Wraz z młodą Evą (w tej roli właśnie Hayley Atwell) obserwujemy wybuch wojny w Paryżu, przeżywamy śmierć jej brata oraz rekrutację do tajnych służb wywiadowczych. Mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć jak szkoli się kobietę na szpiega. To bardzo interesujące, zwłaszcza, że poświęcono temu sporo czasu i uwagi; widz nie jest zdany jak zwykle tylko na krótkie migawki z treningu. A po szkoleniu zaczyna się prawdziwa szpiegowska robota. Grupie, do której należy Eva, pod przewodnictwem niejakiego Lucasa Romera (Rufus Sewell) zależy na tym by wszelkimi dostępnymi metodami zmusić USA do przyłączenia się do wojny. Praca naszej uroczej agentki jest bardzo odpowiedzialna i trudna, a wszystko dodatkowo komplikuje fakt, że nawiązuje romans z Romerem. Podczas rozmaitych tajnych misji towarzyszymy Evie w podróży przez Europę i Amerykę, patrząc jak za każdym razem dzięki instynktowi i inteligencji, wydostaje się z najgorszych opałów.

Oglądając Bez wytchnienia (te wszystkie urocze letnie widoczki ze wsi) ma się wrażenie, że filmowcom bardziej zależało na pokazaniu nóg i kreacji Hayley Atwell, niż na tym byśmy zrozumieli główną intrygę. Tylu zbliżeń na obcasy i łydki nie ma nawet w Seksie w wielkim mieście! Mnie osobiście wcale to nie przeszkadza. Taka wersja retro Nikity bardzo mi odpowiada. Z wielką przyjemnością patrzy się i na aktorkę, i na to co nosi z wielką elegancją. Aurę i seksapil Atwell można porównać chyba tylko z gęstą atmosferą roztaczaną na planie Mad Menów przez Christinę Hendriks, dlatego też sądzę, że ten ,,babski” film bardzo spodoba się także męskiej części widowni.

Aktorsko najsłabiej wypada chyba grająca córkę Michelle Dockery, która ma taka wredną, bladą twarz, zero ekspresji i drewniane ruchy. Bardzo podobała mi się za to Charlotte Rampling, ale ona jest świetna we wszystkim i to już od wielu dekad. Świetny jest także Rufus Sewell jako tajemniczy i niebezpieczny szef szpiegów. Z taką twarzą jest wprost stworzony do grania czarnych charakterów, choć w Filarach ziemi również dobrze wypadł jako niemal święty budowniczy z wizją.

W sumie to aktorstwo mamy w Restless naprawdę dobre, klimat, szpiedzy i tajemnice także są, tylko może do zbyt oczywistej fabuły można by się przyczepić, ale jak na standardy filmu telewizyjnego jest naprawdę nieźle. To naprawdę świetna propozycja na przyjemny letni wieczór.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *