Czarne lustro

Jest to jeden z najlepszych seriali, jakie zdarzyło mi się oglądać i polecam absolutnie każdemu, a zwłaszcza osobom zaniepokojonym odczłowieczaniem naszego życia przez media i nowoczesne technologie. Poszczególne odcinki tej serii pokazują naszą przewidywaną najbliższą przyszłość w nieco inny sposób (zależnie od tego, którym aspektem życia najpełniej zawładną technologie), ale za każdym razem jest to bardzo negatywna prognoza. Już dawno nie było produkcji filmowej, która dawałaby aż tak dużo to myślenia.

Niektórym ten serial już zdążył się znudzić, a niektórych nawet zniesmaczył, zwłaszcza pierwszy odcinek (brytyjski premier współżyje na wizji ze świnią, a cały naród ogląda to przez godzinę z zapartym tchem). Wynika to prawdopodobnie z niezrozumienia faktu, że pokazywane scenariusze nie są bezpodstawne. To wszystko dzieje się przecież już teraz. To przecież dziś media mają ogromną władzę nad masową wyobraźnią. Już teraz żyjemy bardziej wirtualnie niż realnie. Już teraz stajemy się mniej ludźmi, a bardziej maszynami. Black Mirror wszystko tylko nieco wyolbrzymia i przenosi w przyszłość, ale nie ma tam niczego, co obecnie wydawać by się mogło czymś nieprawdopodobnym. Nie jest to żadna fikcja naukowa, a jedynie ostrzeżenie przed tym, co może się stać, jeśli ludzkość nie zejdzie z obranego kierunku rozwoju.

Realizacja każdego epizodu jest bez zarzutu. Wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, dzięki czemu naprawdę miło się to ogląda. Nie przeszkadza nawet fakt, że nie można na długo przywiązać się do aktorów, bo serie mają tylko po 3 odcinki, a każdy epizod jest właściwie osobnym filmem. Wynagradzają to widzom zaskakujące scenariusze do każdego z odcinków oraz bezbłędne brytyjskie aktorstwo w najlepszym wykonaniu.

Każdy epizod Black Mirror to prawdziwe święto dla inteligentnych i wymagających telemaniaków.

2 thoughts on “Czarne lustro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *