Austen FOREVER

Nie macie pojęcia jak bardzo ucieszyłam się widząc plakaty zapowiadające przyszłotygodniową premierę filmową. Przyjaźń czy kochanie? to ekranizacja wczesnego dzieła Jane Austen, powieści epistolarnej pt. Lady Susan. Czekam z niecierpliwością tym większą, że będzie to pierwsza adaptacja, w dodatku podobno komedia w bardzo lekkim tonie. Obsada także niczego sobie. Z plakatów spogląda na nas odmłodzone oblicze Kate Backinsale i chytra mina Chloë Sevigny. No, ale do przyszłego piątku jeszcze długo, a tymczasem chciałabym wam zaprezentować mój wybór najciekawszych rzeczy inspirowanych twórczością najsłynniejszej brytyjskiej pisarki. Od jakiegoś czasu tradycyjne adaptacje literackiej spuścizny Austen przestały nam niestety wystarczać, a gdy dzieje się coś takiego, uruchamiają się sprytne machiny marketingowe i liczne popkulturowe pomysły, jakby tu powieści z XIX wieku nieco podkręcić. Oczywiście, najczęściej tego rodzaju zabiegom poddawana jest kultowa Duma i uprzedzenie. Oto kilka mniej lub bardziej udanych pomysłów na odświeżenie literatury.

Duma i uprzedzenie, i zombie

Zacznę od najdziwniejszego zjawiska w tym gronie. Gdy doda się do klasycznej powieści motyw zombie, tak jak to zrobił Seth Grahame-Smith, powstanie prawdziwy potworek, który jednak (przy odpowiedniej porcji alkoholu lub środków psychoaktywnych) może bawić. Gdy jednak na podstawie takiej książki, ktoś nakręci film, to już naprawdę nie wiadomo jak zareagować. Pożytek z takiej ekranizacji jest chyba jedynie taki, że widać, że aktorzy doskonale bawili się na planie. Założenie jest proste, chodzi mianowicie o to, by podczas plagi żywych trupów, z którymi bardzo wprawnie walczą mieszkańcy Hartfordshire, absolutnie nie ustawać w poszukiwaniu okazji do flirtu czy zamążpójścia. W końcu młodość ma swoje prawa także w czasie, gdy zombie atakują.

Patrzymy zatem jak urocze panienki i nie mniej uroczy kawalerowie, tańczą, konwersują i grają w karty, a w przerwach odcinają głowy i patroszą ciała gnijących zwłok chcących posilić się ich mózgami. Urocze, prawda? Osobiście nie żałuję tego dość długiego seansu, ponieważ obsada jest znakomita. Charles Dance dla odmiany nie gra czarnego charakteru, tylko dobrotliwego tatusia Benneta, jego córka z Gry o Tron, Lena Headley jest znakomita jako lady Catherina de Bourgh (ach ta piracka opaska na oku!), a Lily James jako Elżbieta to prawdziwe wcielenie dziewczęcej świeżości i zadziorności. Podobał mi się też odtwórca roli Wickhama, Jack Huston, który jeszcze pojawi się w tym krótkim zestawieniu. No i koniecznie muszę też wspomnieć (bo dla fanek to ważne), że nigdy jeszcze nie widziałam tak bezosobowego i nudnego Darcy’ego (Sam Riley) i tak przystojnego Bingleya (Douglas Booth).

Dworek Longbourn

Powieść Jo Baker to kolejna wariacja na temat Dumy i uprzedzenia. Tym razem oglądamy losy dobrze nam znanych bohaterów od kuchni i to dosłownie, gdyż na życie w Longbourn patrzymy oczami pokojówek, kucharek i służących. Urocza pani Hill zarządzająca kuchnią niczym generał swoją armią, oraz jej posłuszne poddane, pokazują nam świat, o którym zazwyczaj nie czytamy w romantycznych powieściach. Kto z nas podczas lektury zastanawiał się ile wysiłku kosztuje prowadzenie dużego domu, opieranie lokatorów, gotowanie im i sprzątanie po nich? Wszystko to w czasach gdy nie było jeszcze pralek, zmywarek, elektrycznego oświetlenia, kuchenek na gaz czy skutecznych detergentów. O tym wszystkim przeczytacie właśnie tutaj. Osobiście mało mnie obeszły miłosne poczynania pokojówki Sary zaintrygowanej nowym służącym Jamesem, czy też wygłupy panien i pani Bennet, a bardziej właśnie takie opisy codziennych zwykłych czynności. Niestety, jak już się wie, że przy tych zwiewnych kreacjach (tak łatwo się brudzących) i tych wyrafinowanych daniach (tak pracochłonnych) ktoś musiał się urobić po łokcie, wszystkie romansowe klimaty wydają się mniej fascynujące. Bo w końcu w Dumie i uprzedzeniu chodzi o dowcip, flirt, porywy serca, a nie przyziemną egzystencję, od której czytelniczki lubią uciekać w fabułę ulubionej powieści.

Jane Austen żałuje

Ten film jest cudowny! Oparta na biografii pisarki i jej twórczości opowieść o tym, jak mogło wyglądać jej życie w wielu niespełna czterdziestu lat. Grana przez przepiękną Olivię Williams Jane godzi się z tym, że zostanie panną, boryka się z pretensjami rodziny i rozpamiętuje swoje życiowe wybory. Dręczącą czytelników od wieków kwestię swego staropanieństwa przemyśliwa na nowo, do czego pretekstem jest wydawanie za mąż jej bratanicy Fanny (Imogen Poots). Choć narzeczony jest niczego sobie (w roli starającego się o jej rękę młodzieńca sam Tom Hiddleston), dziewczyna ma wątpliwości i często zwraca się o poradę do ukochanej ciotki. Jane rozpamiętując swoją młodość, także w towarzystwie byłego ukochanego, pastora Bridgesa (Hugh Bonneville), zaczyna utożsamiać się z bratanicą i skłaniać ją do wstrzymania się z zamążpójściem. Przy okazji widzowie mogą zobaczyć co dla kobiety w jej czasach oznaczało staropanieństwo i jak ważną rolę dla Jane miały jej książki jako źródło dochodu i dumy. Ten pełen słońca, ciepła, ale i żalu film pozwala inaczej spojrzeć na pisarkę, o której myśleliśmy, że wiemy już wszystko.

Oglądając, warto zwrócić uwagę na niewielką rolę Jacka Hustona. W Dumie i uprzedzeniu i zombie łamie serce Elżbiecie jako Wickham, a tu odtrąca Jane jako dr Haden.

W świecie Jane Austen

Ostatnia pozycja należy do moich ulubionych. Serial Lost in Austen mogłabym oglądać bez końca. W skrócie jest to opowieść o żyjącej we współczesnym Londynie dziewczynie, która w cudowny sposób przenosi się na karty ulubionej powieści, czyli oczywiście Dumy i uprzedzenia. Amanda Price (Jemima Rooper) kocha powieść Jane Austen od lat i po początkowym zagubieniu, znakomicie odnajduje się w roli Elżbiety, która tymczasem skoczyła do jej świata. Czy może być dla fanki coś wspanialszego niż możliwość wcielenia się w ukochaną postać i poznania wszystkich, których losy tak długo śledziła na panierze? Każdy jest tu uroczy i charakterystyczny, a oglądając serial miałam wrażenie, że postaci są bardziej intensywne i mocniej zarysowane niż w powieści. Do moich ulubieńców należy oczywiście pastor Collins (Guy Henry) będący najpaskudniejszą kreaturą na świecie, a także niedająca się lubić, a przez to jakoś dziwnie urocza mamusia Bennet (Alex Kingston). No i pan Darcy! W moim osobistym rankingu amantów z produkcji kostiumowy Elliot Cowan jako Darcy jest na samym szczycie, ustępując tylko przed Tomem Hardy’m wcielającym się w rolę Heathcliffa w Wichrowych Wzgórzach.

I to tyle jeśli chodzi o wariacje na temat Jane Austen. Jest ich oczywiście o wiele więcej , zatem zachęcam do własnych poszukiwań. Osobiście uważam, że to wspaniale, że pisarka inspiruje twórców do coraz odważniejszych eksperymentów, dzięki którym możemy na nią samą i na jej dzieła spojrzeć z nowej perspektywy. A za tydzień zdam relację z seansu filmu Przyjaźń czy kochanie?

Jeśli zainteresowała Cię książka Dworek Longbourn, możesz ją kupić klikając poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *