Joanna Jax, Dziedzictwo von Becków (audiobook czytany przez Elżbietę Kijowską)

Wciągnęłam się w świat tej powieści trochę wbrew własnej woli. Z początku nie byłam przekonana do fabuły bardzo przypominającej jakąś Trendowatą, ale szybko złapałam się na tym, że czekam z niecierpliwością na porę dnia, w której będę mogła posłuchać kilku odcinków przygód tych niezwykłych, a jednak bardzo typowych, bohaterów. Paradoksalnie to nie para głównych kochanków, a wiele przewijających się przez powieść czarnych charakterów, wzbudzało mój największy entuzjazm. Joanna Jax ma prawdziwy talent do kreślenia postaci, których czytelnicy będą kochali nienawidzić.

Gdańsk, Olkusz, Warszawa, Paryż, Londyn

To tylko kilka z miejsc, w których toczy się akcja tej szeroko zakrojonej sagi rodzinnej. Przygoda rozpoczyna się w Gdańsku, w roku 1934. Już po kilkunastu minutach słuchania stało się dla mnie jasnym, dlaczego podtytuł tej książki brzmi: Powieść o miłości, która nie powinna się zdarzyć. Mamy oto Marię Tarnowską, ubogą dziewczynę zaczynającą swoją pracę jako nauczycielka. Maria jest sierotą, mówiącą płynnie po polsku i po niemiecku, którą wychowały siostry zakonne. Choć nie zna swojej rodziny i życie jej nie rozpieszcza, dziewczyna ma wrodzoną pogodę ducha, wyróżnia się inteligencją i dość uszczypliwym poczuciem humoru. Jej życie raz na zawsze odmienia spotkanie przystojnego oficera SS, Wernera von Becka, w którym zakochuje się na zabój od pierwszego niemal wejrzenia i to z wzajemnością. Wszystko jest przeciwko tej pięknej parze. Maria jest Polką o niepewnym pochodzeniu, a Werner to potomek bogatej i znanej rodziny, która wiąże z nim wielki osobiste i zawodowe nadzieje. Gdy Maria zachodzi w ciążę, Werner jedzie do rodzinnej posiadłości by poinformować najbliższych o tym, że spotkał miłość swego życia. Jednak zamiast gratulacji i hucznego wesela, mężczyzna rozpoczyna tą podróżą szereg bardzo niefortunnych zdarzeń. Na skutek intryg ojca i zakochanej w nim demonicznej Rity, zostaje rozdzielony z ukochaną. Nieszczęście naszych kochanków jest wielkie, jednak to dopiero przedsmak katastrof, w jakich będą mieli swój udział. Wielka historia z wojną jawiącą się na horyzoncie i równie ciężkimi czasami powojennymi, nie będzie oszczędzać ani ich (będą mieli okazje jeszcze się spotkać i to nie raz) ani ich bliskich.

Muszę przyznać, ze stworzona przez Joannę Jax fabuła ma niezwykły, wręcz epicki, rozmach. Podróżujemy nie tylko przez całą Europę, wraz z żydowskimi, polskimi i niemieckimi bohaterami, ale też przez praktycznie całą skomplikowaną historię XX-go wieku. W dodatku wątki zgrabnie się ze sobą łączą, zamiast rozrastać się w dłużyzny i skomplikowane relacji, których czytelnik słuchacz /czytelnik mógłby nie ogarnąć (jak to często bywa z tego rodzaju prozą).

Co epoka to inny styl

Autorka tej powieści wykazała się wielkim talentem stylistycznym. Bardzo podoba mi się to, że ta saga jest tak różnorodna. Zaczynamy nutą ze współczesnego kryminału, potem cofamy się w czasie do retro romansu, przechodzimy do sensacji i tak dalej do czasów współczesnych. Wraz z upływem lat nasi bohaterowie zmieniają język, którym się posługują, dając nam wyobrażenie o mentalności ludzi z minionych dekad (,,Nie zawieram znajomości na ulicy” i ,,bikiniarze” mnie urzekli). Dziedzictwo von Becków to cała historia minionego wieku w pigułce, ze swoimi wszystkim złożonościami, paradoksami i ludzkimi dramatami.

A jeśli już o dramatach mowa, to warto wspomnieć, że nie jest Dziedzictwo tylko powieścią o miłości, jak można by sądzić po okładce. Czytelnicy i słuchacze liczący na zalew miłosnych uniesień mogą być nieco rozczarowani. Kwestie polityczne i społeczne, szare realia dnia codziennego, zajmują tu znacznie więcej miejsca niż igraszki w alkowie, choć i tych nie brakuje.

Z przymrużeniem oka

Bardzo spodobał mi się sposób Elżbiety Kijowskiej na zinterpretowanie tego tekstu. Być może to tylko moje domysły, ale wyraźnie wyczuwałam w jej głosie (zwłaszcza w początkowych, przedwojennych fragmentach) nutkę drwiny z bohaterów, w których się wcieliła, dzięki czemu ta przyciężka proza mogła być bardzie strawna dla słuchaczy. Szczególnie słychać to w partiach Marii, która irytująco wręcz jęczy, wystawiając naszą cierpliwość i wyrozumiałość na ciężką próbę. Dzięki głosowi pani Kijowskiej powieść może być traktowana jako pastisz tych wszystkich dzieł, które z wielkim patosem opisują inne ,,miłości, które nie powinny się zdarzyć”. Jestem też pod wielkim wrażeniem opanowania lektorki podczas czytania o wspomnianych igraszkach w alkowie. Joanna Jax wyjątkowo plastycznie i bezpruderyjnie relacjonuje poczynania swoich bohaterów i to nie tylko głównej pary. Popisy Rity to dopiero soczysty kawałek prozy.

Porywająca historia, ciągle powracające czarne charaktery, walory edukacyjne i bardzo jędrny język, to aż nadto powodów by jak najszybciej zabrać się za odsłuchiwanie (radzę w odosobnieniu) Dziedzictwa von Becków. Kto by tam czytał Pięćdziesiąt twarzy Greya gdy tu Rita von Beck szaleje z pejczem.

Wydawnictwo Storybox
Czas trwania: 18 h 50 min.

Audiobooka wysłuchałam dzięki udostępnieniu go przez Wydawnictwo Storybox.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *