Beata Pawlikowska, Kot dla początkujących

Przeczytałam w życiu już całkiem sporo książek o kotach. Niektóre mnie rozbawiły jak na przykład Kot w stanie czystym Terry’ego Pratchetta, inne nie były nawet do czytania jak uroczy Kot Simona. Często zdarza mi się wracać myślami do O kotach Doris Lessing, a także korzystać z rad doświadczonych profesjonalistów piszących takie poradniki jak Dlaczego mój kot to robi? czy Co jest, kocie? Mimo sporego oczytania w kociej literaturze, nie spodziewałam się jednak, że spotka mnie takie odkrycie jak Kot dla początkujących, którym jestem zachwycona i rozczulona jednocześnie. Czytając porady Beaty Pawlikowskiej oparte na jej długoletnim doświadczeniu w opiece nad czworonogami, miałam wrażenie, że nareszcie obcują z kocią bratnią duszą, z kimś, kto rozumie, że kot jest złożonym stworzeniem, godnym naszego szacunku i miłości, a także kimś, kto może nas wiele o życiu nauczyć. Nie muszą chyba dodawać, że jeśli jesteś małostkowym człowieczkiem, który chciałby się dowiedzieć co zrobić by kot nie drapał firan i mebli, czy by nie wskakiwał na kuchenne blaty (bo rzeczy są dla ciebie ważniejsze niż żywe stworzenia) nie masz czego szukać w tym poradniku dla kociarzy mądrych i wrażliwych.

To nie jest zwykły poradnik!

Dla mnie ta książka to kawałek magii, choć nie jest specjalnie uładzona, literacka czy efektowna. Autorka nie ma pretensji do bycia wyrocznią w dziedzinie opieki nad zwierzętami, ani tym bardziej do bycia ,,wielką” pisarką. Otwierając ten tom, rozpoczynamy po prost spotkanie z kimś, kto miał koty w odległej przeszłości, a teraz znów jest opiekunem uroczej pary kocurów i chce nam o tym opowiedzieć. Zaczyna się od tego, czego nie powinno się robić. Beata Pawlikowska odważnie zdradza nam, że dla swoich pierwszych kotów nie była najlepszą opiekunką. Uważa, że skupiając się na sobie i swoich kompleksach, nie było w jej życiu miejsca na mądre i zdrowe traktowanie innych stworzeń. Obecnie, gdy zmieniła się jej osobowość i całe spojrzenie na świat, nowymi kotami także zajmuje się zupełnie inaczej. Zamiast taniej karmy z marketu i kuwety z piaskiem (do niedawna uważano, że tylko tyle się kotu należy, niczego więcej nie potrzebuje, a jeśli są jakieś problemy to jego wina) Krzysiu Kolumb i Elvis Presley dostają pełnowartościowe jedzenie, wiele uwagi, chwile zabawy i czułości z opiekunką, a także przestrzeń, najlepiej jak tylko to możliwe, przystosowaną do ich potrzeb.

Pawlikowska oczywiście ,,odhacza” wszystkie najważniejsze kwestie w opiece nad kotami. Pisze jak powinno się jej zdaniem kota karmić, leczyć, pielęgnować i jak radzić sobie z trudnym zachowaniem. Ktoś mógłby powiedzieć, że robią to także dziesiątki innych poradników. Zgodzę się, ale tutaj autorka dochodzi do wniosków sama, na podstawie obserwacji i dogłębnego zbadania faktów. Niczym detektyw rozszyfrowuje najmniejsze znaczki na kociej karmie i każde poruszenie kocich wąsów, by dowiedzieć się co jest dla jej podopiecznych najważniejsze. Myślę, że najcenniejszym aspektem tego poradnika są właśnie jej dokładne opisy tego, jak dochodziła do prawdy. Zapewniam, że była to ścieżka wyboista i długa, gdyż bardzo wielu ludziom zależy na tym byśmy się nie dowiedzieli podstawowych rzeczy o naszych milusińskich. Producenci karmy nie chcą zdradzać co kryje się za frazami na saszetkach i puszkach (ZGROZA!), podobnie jak weterynarze polecający ich produkty. Sprawy nie ułatwia także społeczna ignorancja, mity i stereotypy na temat tych wspaniałych zwierząt, a także przyzwyczajenia i uprzedzenia samych opiekunów. Na szczęście mamy kogoś takiego jak pani Pawlikowska, która w sposób bardzo szczery i sugestywny, rozprawiając się przede wszystkim ze swoimi opiekuńczymi błędami, chroni nas przed złymi wyborami.

O tym, że z kotem można tylko po dobroci, że zabawa i czułości są ważne i że kot jest bardzo inteligentny, niby wszyscy wiemy, a jednak ta wiedza często nie ma odbicia w naszym zachowaniu. Z tego poradnika dowiecie się na przykładzie Krzysia i Elvisa, jak wspaniale może być kotom i ludziom ze sobą, jeśli tylko ludzie będą w stanie uszanować kocią naturę.

Kot-dla-poczatkujacych-wnetrze

Dla mnie (i mam wrażenie, że dla autorki też) koty są jak dzieci i dlatego należy im się takie samo zaangażowanie w opiekę, jak w przypadku ludzkich młodych. Jesteśmy w tym bardzo do siebie podobne. Też pracuję w domu, obserwując Elę i Fiflaka całodobowo. Rozmawiamy sobie, wymieniamy czułości, a czasem przeszkadzamy:) Jeśli zdarza się na przykład taki dzień, gdy recenzja się nie pojawiła, albo są w tekście dziwne słowa, to najprawdopodobniej znaczy, że Ela (podobnie jak Elvis, kocia wokalistka pierwszej klasy) siadła na klawiaturze domagając się pieszczot, a ja jej zaserwowałam podwójną porcję czułości.

Opiekun odpowiedzialny i konsekwentny

Jeśli już bierzesz do domu kota, stajesz się za niego odpowiedzialny. Proste, prawda? Ale czy wiemy na pewno co to znaczy? Ja sama mam pod tym względem wiele na sumieniu, gdyż pierwszego kota przygarnęłam w momencie, gdy nie mogłam ani jemu, ani sobie zapewnić stabilizacji czy dobrego wyżywienia. Dziś naprawiam te błędy, ucząc się o zwierzakach cały czas. Odpowiedzialność to nie tylko miska z karmą i czysta kuweta, ale także wykastrowanie kota (OBOWIĄZKOWO!), siatki w oknach, codzienna zabawa, pomoc w mniejszych i większych kłopotach zdrowotnych i otwartość na inne kocie potrzeby. To także sztuka wypracowywania kompromisów, dotyczących na przykład tego, co ważniejsze mebel, dywan, firanka czy jednak żywe stworzenie (póki mam koty nie ma mowy o czarnych ubraniach, zasłonach w oknach, dywanikach w łazience czy roslinach doniczkowych, ale to przecież nieważne). Bycie odpowiedzialnym kociarzem to także praca nad sobą, dbanie o to by nie być zakompleksionym, sfrustrowanym i zgorzkniałym typem, który rozładowuje negatywne emocje na zwierzaku. Tak, tak, Kot dla początkujących to także książka o ludziach.

Koniecznie muszę jeszcze napisać o tym, że ten poradnik jest naprawdę fantastycznie wydany. Oprócz przejrzystego tekstu, otrzymujemy zdjęcia Elvisa Presleya i Krzysia Kolumba, a także wiele pięknych rysunków przedstawiających koty w różnych sytuacjach. Nikt nie pozostanie tu obojętny na koci czar. Po zeskanowaniu niektórych rysunków można obejrzeć filmiki, oczywiście z kocimi aktorami w rolach głównych.

Serdecznie polecam Kota dla początkujących i zapewniam, że jeśli mielibyście w swoim życiu przeczytać tylko jedną książkę o kotach, to powinna nią być właśnie ta.

Dane wydawnicze:
Autor: Beata Pawlikowska, tytuł: „Kot dla początkujących”, Edipresse Książki, ISBN 9788379452361, cena: 39,90 zł, oprawa: twarda, format: 150 mm x 210 mm, liczba stron: 432, data premiery: 16 marca 2016 r.

4 thoughts on “Beata Pawlikowska, Kot dla początkujących

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *