Totalna metamorfoza Ewy Chodakowskiej, czyli Skalpel

Skalpel był dla wielu miłośniczek fitnessu pierwszym spotkaniem z Ewą Chodakowską. Do dziś (choć minęło sporo czasu) ta płyta cieszy się dużą popularnością i każdy, kto chce z działalnością trenerki całej Polski zapoznawać się chronologicznie, zaczyna właśnie od tego treningu dla początkujących. Ja także zaczęłam od Skalpela i (nie licząc silnych bólów kręgosłupa, które wkrótce się pojawiły) nie wspominam tego doświadczenia aż tak źle, jak co niektórzy, najbardziej zagorzali przeciwnicy tych ćwiczeń. Muszę jednak przyznać, że długo musiałam się do nowej rutyny przyzwyczajać. Tak jak setki Polek, mnie także po pierwszej fali sympatii i uznania, nagranie z Ewą Chodakowską zaczęło po prostu irytować. Już pomijam same ćwiczenie i ich efekty (przytyłam po Chodakowskiej, szczególnie w dolnych partiach, które pod wpływem przysiadów szybko się poszerzyły). Denerwujące są sztucznie brzmiące frazy motywacyjne, wymuszony uśmiech, poczucie, że trenerka jest taka ,,na siłę pozytywna”. Zresztą na licznych forach pełno jest wpisów o tym, jak to ludzie wyłączają dźwięk ćwicząc Skalpel, bo nie są w stanie psychicznie tego znieść. Jestem na takie rzeczy raczej odporna, ale jej złote myśli naprawdę mnie dobijają (Chyba tylko fanki radosnej twórczości Paulo Coelho dają radę dłużej tego słuchać). W dodatku cały czas można mieć wrażenie, że guru fitnessu mówi do ćwiczących jak do przedszkolaków (,,Już po krzyku”, ,,Jestem z ciebie dumna”), choć może jest to tylko taka nieporadna forma nawiązania z podopiecznymi jakiegoś bliższego, bardziej ludzkiego kontaktu. Dziwne to takie. Muszę też wspomnieć o ogromnej, nie tylko swojej, niechęci, jaką wzbudza nie do końca naturalny wygląd Chodakowskiej. Nie dam się nabrać, że wszystko co widzimy na ekranie jest wyłącznie dziełem natury. No i te rozpuszczone włosy! Kto ćwiczy z taką fryzurą?

Jeżeli chodzi o same ćwiczenia, to nie są zbyt trudne czy wymagające i już za pierwszym razem można spokojnie przejść cały trening. No może następnego dnia poczujecie lekkie zakwasy w nogach, ale nic strasznego (w porównaniu na przykład z wizytą na siłowni po dwóch miesiącach nicnierobienia). Na początek jest krótka rozgrzewka, która może się wydać dość dziwna, a potem już serie ćwiczeń na poszczególne partie. Najpierw nogi i ręce, potem pośladki i brzuch. Ćwiczenia są niby proste, ale jeżeli wykonujemy je tylko z płytą (bez lustra), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś robimy nie tak. Na zajęciach zawsze ktoś nam zwróci uwagę, a tak nie wiadomo. Chodakowska udziela naprawdę skąpych wyjaśnień i trzeba się czasem nieźle nagłówkować, żeby zrozumieć o co chodzi w konkretnym przypadku. Po kilku treningach zaczniecie także zwracać uwagę na to, że sama trenerka niezbyt dokładnie stosuje się do własnych wytycznych.

Dopiero po wielu tygodniach można zauważyć jakąś różnicę w sylwetce, oczywiście jeżeli robi się tylko Skalpel i to przynajmniej trzy razy w tygodniu. Muszę też dodać, że różnica ta dotyczy głównie wspomnianych dolnych (nożnych) partii, ponieważ na przykład na mięśnie brzucha jest tu zdecydowanie za mało ćwiczeń i nie takich, moim zdaniem, jakie powinny się znaleźć w tego rodzaju treningu.

To co przeszkadzało mi (pod względem czysto fizycznym, już się formy nie czepiam, chociaż o muzyce i intro też by się przydało kilka słów, bo to masakra) w pierwszym treningu Chodakowskiej najbardziej, to to, że przy kilku z nich potrzeba naprawdę sporej umiejętności zachowania równowagi, której ja absolutnie nie posiadam i prawdopodobnie już jej nie nabędę, skoro przez tak długi czas nie udało mi się ulepszyć moich wykroków do tyłu czy wymachów nogą w bok bez podtrzymywania się czegokolwiek czy też panicznego miotania rękami dookoła. Wielkim minusem jest również to, że podczas ćwiczeń na brzuch nie ma nawet kilkusekundowej przerwy, która pozwoliłaby uniknąć katującym się kobietom bólu szyi i pozwoliłaby na wykonanie większej ilości powtórzeń.

Osobom, które dopiero zaczynają swoja przygodę z Ewą Chodakowską radzę ćwiczyć na przemian z różnymi jej płytami, lub też (co znacznie lepsze) uwzględnić jakiś inny rodzaj aktywności intensywnie spalającej tkankę tłuszczową (bieganie, pływanie, rower kilka razy w tygodniu). Sam Skalpel na pewno nie wystarczy, ponieważ jest to trening modelujący i wzmacniający, a na co osobom przy kości modelowanie mięśni, które i tak pozostaną ukryte pod warstwą tłuszczu?

29 myśli na temat “Totalna metamorfoza Ewy Chodakowskiej, czyli Skalpel

  • Wrzesień 24, 2013 o 5:38 pm
    Permalink

    Jeżeli jakieś „katujące się kobiety” boli szyja podczas robienia brzuszków, to robią je źle. Nie piszę tego bo jestem wyznawcą Ewy, ale taka krytyka to żadna krytyka, jeżeli to ćwiczący jest winien.

    Odpowiedz
  • Październik 25, 2013 o 7:39 pm
    Permalink

    Ja ćwiczę już od dawna. Niestety przy ćwiczeniach brzucha nie ma żadnej podpory…trwają bardzo długo i mnie niestety boli szyja. Uważam, że krytyka jest słuszna. Skoro to trening dla początkujących, a nie od pierwszej osoby słyszę o bólu szyi to albo ćwiczenia są źle dobrane, albo nie wystarczająco dobrze opisane. To szczególnie ważne w przypadku płyty z ćwiczeniami, które mamy wykonywać w domu.

    Odpowiedz
    • Grudzień 2, 2013 o 12:30 am
      Permalink

      Nie da się wykonać poprawnie wykonać wszystkich ćwiczeń na podstawie obrazu wideo czy opisu tekstowego. W większości przypadków potrzebna jest pomoc wykwalifikowanej osoby

      Odpowiedz
      • Styczeń 3, 2014 o 11:02 pm
        Permalink

        Jak czytam takie komentarze to mam wrażenie że inni trenerzy fitness siebie polecają. Na wszystko się mówi że „nie da się wykonać w domu” „nie da się bez lustra” „nie da się bez diety od dietetyka” „nie da się bez ćwiczeń w klubie fitness/ siłowni”
        To najlepiej według tych osób (jak nas nie stać na klub/siłownie, dietetyka lub nie mamy czasu na to) pewnie wcale nic nie robić. Bo jak nie zapłacę nikomu to jest źle.

        Odpowiedz
  • Listopad 18, 2013 o 12:14 pm
    Permalink

    a ja napiszę troszkę inaczej. efekty skalpela widzę już po 2 tygodniach. nie zrzuciłam na wadze ale za to zrzuciłam trochę brzucha i boczków. mam o 3 cm mniej w pasie i o 3 cm mniej w talii. i efekt widać gołym okiem jak zerknę w lustro. na ból kręgosłupa nie narzekam. nic takiego mnie nie dotyczy. ale za to co jakiś czas odzywa się moje lewe kolano. trochę czasem boli. kupiłam opaskę ale jeżeli nie będzie przynosić efektów to zaprzestane robienia jej przysiadów i pozostanę tylko przy ćwiczeniach na brzuch.

    Odpowiedz
    • Grudzień 2, 2013 o 12:28 am
      Permalink

      Ból jest następstwem. Przyczyną jest brak odpowiedniej techniki

      Odpowiedz
  • Styczeń 3, 2014 o 10:57 pm
    Permalink

    Hej,
    Ćwiczyłam skalpel miesiąc codziennie przez 30 dni. I były efekty ciało się wysmukliło spodnie były luźniejsze. Nie stosowałam żadnej diety, jadłam to co zwykle. Jak się ćwiczy systematycznie to nawet po miesiącu efekty widać. 3 x w tygodniu takiego lekkiego treningu to jest nic i jeżeli tyle się ćwiczy to ja nie dziwię się braku efektów.

    Odpowiedz
  • Styczeń 15, 2014 o 3:30 pm
    Permalink

    Hej, ja również zaczęłam te ćwiczenia, jestem aktualnie na etapie Skalpela:) Powiem szczerze, że dobór ćwiczeń jest rewelacyjny, nie jestem znawcą, ale od lat intensywnie się ruszam. Jej zestaw ćwiczeń fajnie działa na wzmocnienie:) jeżeli chodzi o szyje, to owszem boli, ale to wynika przede wszystkim z tego, że większość z nas nie potrafi utrzymać prostej sylwetki, garbimy się, a mięśnie nie pracują. Tutaj nagle są poruszone, nic dziwnego, że odczuwamy ból. Pamiętajmy, że taka forma aktywności nie jest dobra dla każdego. Pozdrowienia !

    Odpowiedz
  • Maj 7, 2014 o 12:50 pm
    Permalink

    cwicze od 26 kwietnia 2014, narazie nie widze zadnych efektow, waga stoi w miejscu, jesli chodzi o cm sprawdze je ostatniego maja i zobaczymy czy codzienne cwiczonka samego skalpela cos mnie wyszczupli…

    Odpowiedz
  • Czerwiec 27, 2014 o 4:32 pm
    Permalink

    bardzo boli mnie kręgosłup po tych ćwiczeniach ból jest tak duzy ze promieniuje do nogi lewej nie mogę siedzieć jak wstaję to ze zgiętymi plecami, mam nadzieje ze pusci

    Odpowiedz
    • Czerwiec 27, 2014 o 8:23 pm
      Permalink

      Samo może nie puścić, albo puści ale po dwóch tygodniach. Mi na taki ból pomogły dopiero mocne leki i wtedy tez pożegnałam się na zawsze z ćwiczeniami pani Chodakowskiej. Trzeba mieć na uwadze, że raz rozwalony kręgosłup zawsze będzie już podatny na kontuzje. Idź do lekarza!

      Odpowiedz
  • Pingback: Perfect Body Ewa Chodakowska & SHAPE - Szczere recenzje filmów i książek

  • Pingback: Total Fitness - Ekstrafigura w 4 tygodnie Ewy Chodakowskiej - Szczere recenzje filmów i książek

  • Styczeń 9, 2015 o 10:00 pm
    Permalink

    Czytając ten wpis miałam chodź garstke nadziei, że napisała to osoba która chociażby odrobinę zna się ale tu rozczarowalam się kompletnie.Autor zachowoju się jakby nigdy nie miał do czynienia z aktywnością fizyczną.Treningi mają mało ćwiczeń na brzuch? Jeśli słuchać na prawdę rad Ewy a nie tylko krytykować to można byłoby usłyszeć co powtarza za każdym razem ,, napinaj mocno mięśnie brzucha”.Przykro mi, że artykuły piszą mało doświadczone osoby przez takie właśnie osoby wiele z nas traci nadzieje, motywacje…

    Odpowiedz
    • Styczeń 11, 2015 o 9:09 am
      Permalink

      To mój ulubiony komentarz ze wszystkich jakie do tej pory pojawiły się na blogu. Oczywiście, że się nie znam i nie potrafię ,,tak na prawdę” słuchać Ewy. Fantastyczne! To pokazuje dokładnie co ja myślę, że myślą wyznawczyni guru fitnessu.

      Odpowiedz
      • Styczeń 23, 2015 o 7:39 am
        Permalink

        Uwazam ze za bardzo krytykujecie , na poczatku nikt nie zrobi cwiczeń idealnie , ale z kazdym dniem jest lepiej , ja np zauwazylam ze mam mniejsze bole kregosłupa , zawsze rano wstawalam prawie na czterech a teraz nie odczuwam , nie robie idealnie wszystkich cwiczeń , ale sie nie poddaje i codziennie ktores z nich mi idzie lepiej , krytykujecie Ewe za jej zestaw cwiczen ,ale ona nikogo nie zmusza , jesli wam nie pasuje to poprostu nie ćwiczcie lub znajdzcie cos innego ….

        Odpowiedz
    • Listopad 5, 2015 o 1:52 pm
      Permalink

      Zgadzam się z tobą w 100 %! Sama osobiście ćwiczę skalpel i żeby naprawdę poprawnie wykonywać jej ćwiczenia naprawdę trzeba się nauczyć tego by cały czas spinać mocno brzuch. Jeśli wypracujemy to w sobie nie będzie boleć nas ani kręgosłup(zakładając oczywiście że wcześniej nigdy nie mieliśmy z nim żadnego problemu) ani szyja przy tych ćwiczeniach na mięsnie brzucha właśnie. Wiem co mówie,ponieważ czułam to samo na początku i zastanawiałam się co robię nie tak i jak Pani Ewa to robi że jej „szyja nie odpadnie”:D . Teraz wiem że jak nauczymy się dobrze spinać mięsnie przy tym ćwiczeniu a nie będziemy angażować odcinka szyjnego zauważymy różnice. Powodzenia!

      Odpowiedz
  • Luty 22, 2015 o 8:40 pm
    Permalink

    Ćwiczę skalpel od 2 tygodni.
    Mam blisko 40 lat i nie ćwiczyłam niczego od 21 lat czyli od ostatniego wf w liceum:).
    Owszem ruszam się sporo, dużo chodzę, szybko, ale nigdy nie robiłam nic więcej.
    Uważam, że ten zestaw jest idealny dla takich kobiet jak ja.
    Po pierwszych trudniejszych dniach zakwasy minęły, nie musze już robić przerwy w treningu. Ćwiczenia wykonuję bardziej precyzyjnie.
    Ćwiczenia nie są męczące, nie ma tu wielkiego wysiłku fizycznego, który bardzo obciążał mnie przy próbach innych tego typu zestawach,nawet w kilerze Chodakowskiej.
    Także polecam . Ćwiczę codziennie i widzę już pierwsze efekty-zmniejszenie boczków i znacznie bardziej płaski brzuch z tym, że włączyłam też małą dietę. Kompletnie nie przejmuję się tym że coś gorzej mi wychodzi lub nie robię tego dokładnie tak jak instruktorka bo to wg mnie bez sensu, ona ćwiczy pół życia i tylko tym się zajmuje więc wiadomo, że jej wykonanie będzie idealne, a moje mniej, ale najważniejsze, aby ćwiczyć oczywiście nie robiąc sobie krzywdy. Mam też małą zlewkę na ten świr z napinaniem brzucha-owszem napinam ale czasem zapominam :).
    Myślę, że jeśli staramy się robić ćwiczenia tak jak pokazuje Chodakowska i cokolwiek wiemy o ćwiczeniu to kontuzje przy tak prostym programie jak skalpel są bardzo mało możliwe.

    Odpowiedz
    • Listopad 5, 2015 o 3:58 pm
      Permalink

      Ja ćwiczyłam wiele miesięcy i zapewniam, że kontuzje po Skalpelu są jak najbardziej możliwe, w dodatku bardzo bolesne. Nie jest to tylko moja subiektywna opinia, ale też wielu innych osób, które ćwiczyły z Ewą Chodakowską. Mimo wszystko życzę powodzenia w trudach treningowych.

      Odpowiedz
  • Listopad 10, 2015 o 10:33 pm
    Permalink

    Ogólnie cały artykuł to faktycznie recenzja więc autor ma prawo do swoich poglądów jednak to zdanie wprawiło mnie w osłupienie.
    „a na co osobom przy kości modelowanie mięśni, które i tak pozostaną ukryte pod warstwą tłuszczu?”
    WTF???
    Ja byłam „przy kości” i po paru miesiącach skalpela okazuje się że tłuszcz dziwnym cudem też zniknął :) może coś robiłam źle?? bo przecież tłuszcz powinien zostać a mięśnie pod nim wymodelować się :)

    Odpowiedz
  • Marzec 7, 2016 o 5:15 pm
    Permalink

    Witam wszystkich.
    Jesli chodzi o mnie -po cwiczeniach rzeczywiscie czuje sie szczesliwsza..mam taka wewnetrzna satysfakcje
    A efekty -hmmm- nie warzylam sie i nie mierzyłam ale widze zmiane patrzqc w lustro .Mam mniejszy brzuch i boczki -a to dopiero 3tyg.
    Dziewczyny musimy byc silne i zawziete bo miesiac czy 2miesiace cwiczen to ciagle kropla w morzu.Organizm musi sie przestawic na spalanie ,przyspieszyc metabolizm…Dajcie sobie czas

    Odpowiedz
    • Kwiecień 17, 2016 o 10:15 pm
      Permalink

      Ja osobiscie jestem bardzo zadowolona z tego zestawu cwiczen . Sporo szukalam , probowalam i zawsze cos mi nie pasowalo u innych .W koncu mysle sobie „sprobuje Ewke” no i jest ZNALAZLAM :)) Pierwsze 3 dni mialam masakre z nogami bo byly malo rozciagniete ale z dnia na dzien coraz lepiej no i efekty tez sa .male bo male ale to dopiero 2 tydz. Dodatkowo odstawilam slodycze ktore uwielbiam , produkty z bialej maki i tluszcze zwierzece . Jakis czas temu odstawilam tez spora czesc nabialu tj . jogurty owocowe ,mleko smakowe ,serki topione itp. Mysle nad dorzuceniem jazdy na rowerze tak z 3 x w tyg . Skalpel wykonuje 7 dni w tyg . i tu mam pytanie . Czy mozna cwiczyc 7 dni ?? pytam bo na forum kulturystycxnym wyczytalam ,ze miesnie nusza miec czas na regeneracje .no i wlasnie nie wiem czy tu chodzi o cwiczenia ktore wykonuja kulturysci czy to nie ma znaczenia i przerwa musi byc .Dodam jeszcze ze od kiedy cwicze jestem radosniejsza i mniej nerwowa;) pzdr i wytrwalosci zycze

      Odpowiedz
  • Kwiecień 11, 2016 o 5:14 pm
    Permalink

    Ćwiczenia Ewy to dla mnie strzał w dziesiątkę. Wreszcie nie muszę wydawać kasy na kluby fitness w których i tak mało który trener zwraca uwagę, czy dobrze wykonuję ćwiczenia, zwłaszcza jak ma ok. 20 kobitek albo więcej na sali. Nie tracę czasu na dojazdy, przebieralnie i powroty. Kontuzji można nabawić się i tam. Dziewczyny, kobiety, nie szalejcie na początku. Słuchajcie swojego ciała, reagujcie na ból. Ja skończyłam 45 lat, ćwiczę od 2 miesięcy 3 do 4 razy w tygodniu różne programy, nie tylko Ewy, zdrowo się odżywiam, schudłam 7 kilogramów, świetnie się czuję. Argument, że komentarze Ewy są drażniące, to żaden argument. Jak się w kółko słucha tego samego, to nawet wyznaniem miłosnym można zwymiotować. Myślcie o sobie, a nie o Ewie. Ona jest tylko sposobem do celu.

    Odpowiedz
  • Kwiecień 12, 2016 o 9:28 am
    Permalink

    Bo jak się ćwiczy z płytką to już ktoś pilnuje, w przeciwieństwie do trenera w klubie?

    Odpowiedz
  • Listopad 18, 2016 o 12:19 pm
    Permalink

    Jaka filozofia:) smiesząmnie osoby ktore dopawiająfilozofie do ćwiczen ,albo komus odpowiasa ,albo nie mnie nie interesuje muzyka ,ani rozpuszcone wlosy trenerki kam to dzies mnie interesuje moj łój na brzuchu z ktoryms musze cos zrobic ,nic mnie tak nie wkurza niz filozofowanie jakie to typowo Polskie mam 53 lata poraz pierwsy ktos mnie zachęcił do takich cwiczeń,po za tym jestem osobą ktora bez ruchu nie istnieje pewnie na początek ucze sie wciągac swój wychodowany przez 30 lat brzuch o pupie nie wspomnę i cwiczę na pieska przy prasowaniu wciąganie pupy i brzucha pierwsy raz mi sie to udaje na brzuchu po tygodniu cwiczen widnieje zarys miesni ,ale to dopiero początek duzo jeszcze pracy mnie czeka ,ale przestal mnie bolec kregoslup ręce jakies smuklejsze czuje się lżejsza i jestem bardzo zadowolona bo ja mam dobrze wygladac i cwiczyc dla zdrowia ,a nie pierniczyc o zadku Maryni

    Odpowiedz
  • Listopad 18, 2016 o 12:36 pm
    Permalink

    Zapomniałam dodać że ćwiczę raz kiler,raz skalpel,raz kiler i dzien przerwy nastepnie skalpel ,kiler,skalpel przerwa w przerwie maszeruje po schodach pół gdz takie moje kardio ,ale kondycja coraz lepsza po cwiczeniach z Ewą

    Odpowiedz
  • Listopad 19, 2016 o 11:36 am
    Permalink

    Dawno, dawno temu, przed ciazami i dziecmi chodzilam na fitness do klubu. Teraz po kilku latach chcialam wrocic, jednak 2 godziny dziennie na wyjscie z domu jest niemozliwe (godzina cwiczen, dojazd). Niedawno zebralam sie w sobie i zaczelam cwiczyc z Ewa. Poki co tylko skalpel (dopiero 2 tyg). Widze juz efekty. Nie obchodzi mnie ze ma rozpuszczone wlosy czy moze nawet poprawiane cycki, to jest sprawa. Mi wygodniej cwiczyc w kitce. Wykonuje cwiczenia ktore pokazuje i na tym sie skupiam. Nic mnie nie boli podczas cwiczen poza miesniami. Wazna jest poprawna technika a nie na sile wykonywanie tej wszystkich powtorzen. Chodzilam kiedys na fitness, wiem ze technike mam poprawna a cwiczenia sprawiaja mi przyjemnosc. Samo mowienie ze jej cwiczenia sa zle wynika z tego ze ktos jej po prostu nie lubi. Wszystkie cwiczenia ze skalpela juz kiedys wykonywalam, bo (dla tych ktore nigdy nie cwiczyly i tylko hejtuja) przewijaja sie one na treningach we wspomnianych juz klubach fitness, nie sa niczym nowym, a jej programy to konfiguracje konkretnych cwiczen, ulozone tak by uzyskac jak najlepsze efekty w jak najkrotszym czasie. Wiec kto mowi ze cwiczenia Chodakowskiej sa zle i szkodza zdrowiu, wykonuje je zle lub ma problemy ze zdrowiem.
    „Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu” wiec cwiczcie kto chce, a kto nie chce niech nie ktytykuje tylko znajdzie sobie inny rodzaj aktywnosci.
    Ja mam roczne i trzyletnke dzieci i udaje mi sie pocwiczyc kiedy one spia, mimo poznej pory.

    Odpowiedz
  • Marzec 29, 2018 o 6:55 am
    Permalink

    Ja ćwiczę od tygodnia skalpel,codziennie. Trochę nogi bolą ale wytrzymuje :)Do tego jeszcze 10 min Mel B. Z brzucha juz mi troszkę zleciało.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *