Higuchi Ichiyō, Na rozstaju

Na rozstaju to prawdziwa gratka dla wszystkich zainteresowanych japońską kulturą. Jest to zbiór opowiadań słynnej pisarki z epoki Meiji, tworzącej pod pseudonimem Higuchi Ichiyō (Natsu Higuchi, 1872-1896). Choć zmarła w wieku zaledwie dwudziestu czterech lat (na gruźlicę) Higuchi Ichiyō pozostawiła po sobie obszerną spuściznę literacką, doczekała się dużego uznania czytelników i krytyków, a jej portret nawet trafił na japońskie banknoty o nominale 5000 jenów. Choćby ze względu na to ostatnie warto zainteresować się zbiorem opowiadań wydanym właśnie przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo wszak twarz pisarki na banknocie to nie lada zaszczyt i chyba jeden z najwyższych dowodów uznania jej ważnego miejsca w kulturze narodu.

Portret niezwykłej pisarki

Przed przystąpieniem do lektury opowiadań, warto zapoznać się ze wstępem tłumaczki, dr Katarzyny Sonnenberg, która przybliża nam postać niezwykłej autorki. Dowiadujemy się z niego, że Hguchi Ichiyō urodziła się w wielodzietnej rodzinie zubożałego, lecz ambitnego samuraja, który całe życie walczył o zapewnienie swoim bliskim godziwego bytu. Mimo ciągłych problemów finansowych, ojcu zależało na tym, by jego kochająca literaturę córka otrzymała odpowiednią edukację, co było niestety możliwe tylko do jedenastego roku życia. Zabrana ze szkoły dziewczynka była przyuczana do prac domowych, ale jej determinacja okazała się silniejsza i w końcu pozwolono jej kontynuować naukę i to pod okiem największych mistrzów. Pisarka, zajmująca się japońską poezją waka, ale też doskonale radząca sobie z formami prozatorskimi, odeszła przedwcześnie, gdy dopiero zaczynała odnosić większe sukcesy i uznanie. Z jej pamiętników wyłania się obraz ambitnej młodej kobiety, która marzyła o wspięciu się na literacki parnas, ale ciągle musiała też myśleć o sprawach materialnych, ponieważ po śmierci ojca, to ona była odpowiedzialna za finanse rodziny.

Poetyckie impresje i surowe życie

Postaci opisywane w opowiadaniach zawartych w zbiorze Na rozstaju są prawdopodobnie w dużej części odbiciem wewnętrznych przeżyć Higuchi Ichiyō. Są to dzieci (często w wieku piętnastu lat) oraz młodzi dorośli, którzy dopiero wchodzą w życie. Nie ukrywam, że nie od początku była to dla mnie łatwa lektura. W te teksty trzeba się wgryźć, nieco oswoić z panującym w nich klimatem, ale gdy to już nastąpi, bez trud można dostrzec ich wartość.

Z początku myślałam, że lektura będzie nużąca, ze względu na romantyczne uniesienia jakim ulegają bohaterowie oraz dość specyficzny sposób opisywania ich dramatycznych perypetii. Nie warto się jednak zrażać umieraniem (dosłownie) z miłości, tymi wszystkimi kroplami rosy czy kwitnącymi wiśniami, które pod koniec XIX wieku musiały stanowić za szczyt literackiego wyrafinowania, ponieważ pod tą ozdobną warstwą politury, kryje się prawda psychologiczna, aktualna także dzisiaj. Zresztą teksty zostały dobrane tak, żeby widać było ewolucję stylu autorki, która z każdą strona staje się ewidentnie mniej romantyczna, a bardziej realistyczna. Przyznam, że jej opowieści bliższe życiu, a nieco oddalone od różowych oparów młodzieńczych namiętności, bardziej mi się podobały. Zresztą bez względu na osobiste preferencje, lekturę tą uważam za bardzo pożyteczną, ponieważ daje nam wgląd do zupełnie innego świata, przy okazji ten świat objaśniając.

Na rozstaju jest zbiorem ukazującym nie tylko trendy literackie panujące 120 lat temu w Japonii, ale także dokumentującym realia życia ludzi wtedy żyjących. Jest to o tyle ważne, że lata w których tworzyła Higuchi Ichiyō przypadły na czas, w którym Japonia, za sprawą otwierania się na wpływy z zewnątrz, zaczęła się dynamicznie zmieniać. Spojrzenie młodej pisarki to jedno z ostatnich, które pochwyciły nie tylko pojedyncze przejawy dawnej japońskiej specyfiki, ale też ich najgłębszą naturę, ducha czasu. Karty tego zbioru zamieszkują ludzie wciąż ceniący honor rodziny i dobre imię bardziej niż własne życie. Są to postaci żyjące w społeczeństwie sztywno podzielonym na hermetyczne klasy, w którym członkowie tych niższych grup muszą każdego dnia (najczęściej prowadząc swoje małe interesy) dosłownie walczyć o przetrwanie. Jest to jednak także społeczeństwo, które potrafi się świetnie bawić i świętować, tak jak postaci z opowiadania Zabawa w dorosłych, zamieszkujących (jak sama autorka) dzielnicę rozrywki, w której urzędują gejsze i odbywają się nocne biesiady. Barwne sklepiki i restauracje, kultowe dziś herbaciarnie i sąsiedztwo, w którym nie brakuje biednych ludzi, balansujących na granicy przetrwania, ale wciąż dbających o opinię innych i lubiących świętować. A jeśli chodzi o same święta, a także niezliczone japońskie zwyczaje, których pełno jest też we współczesnej kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni, a które nie zawsze rozumiemy, to właśnie z tej książki dowiemy się o co właściwie chodzi i na czym polegają poszczególne celebracje świąt. Na rozstaju jest jak wstęp do kultury japońskiej prozą. To nieocenione źródło wiedzy nie tylko dla osób profesjonalnie zajmujących się historią literatury japońskiej, ale też na przykład dla zupełnie nieprofesjonalnych fanów współczesnych powieści Murakamiego, takich jak ja.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *