Hemlock Grove

Jak się okazuje, źródełko z pomysłami na produkcje o wampirach i wilkołakach jeszcze nie wyschło, a wręcz przeciwnie. Paranormalna twórczość ma się niestety bardzo dobrze. Przykładem na to jest najnowszy amerykański serial Hemlock Grove, który jest z jednej strony z pewnością odpowiedzią na modły wszystkich fanów sagi Zmierzch, a jednocześnie spokojnie mógłby uchodzić za parodię ,,kultowej” sagi i jej podobnych filmiszczy. Oglądając pierwsze odcinki nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że to jakaś kolejna wersja Strasznego filmu z wątkami fantastycznymi. No, ale niestety. Szybko okazało się, że oni tak na poważnie.

Opowiedzenie o czym to właściwie jest, to zadanie równie trudne jak streszczenie pierwszych pięciu tysięcy odcinków Mody na sukces. Twórcy powrzucali tu wszystkie najpopularniejsze i najdziwniejsze wątki, tak by mieć pewność, że serial znajdzie wystarczająco duże grono odbiorców. Przy czym często można się spotkać w Internecie z opiniami, że to coś znacznie większego niż kolejny serial dla młodzieży. Ja śmiem twierdzić wprost przeciwnie. To coś znacznie błahszego niż porządnie sklecony amerykański tasiemiec o nastolatkach, szkole i małym miasteczku. To wydmuszka.

By sprostać wszelkim absurdalnym zawiłościom fabuły, spróbuję się maksymalnie streścić w przejrzystych punktach, ukazujących co jest najbardziej nie tak z Hemlock Grove:

  1. Archetypową rolę nowego dzieciaka w szkole gra cygan (Amerykanie inaczej ich sobie wyobrażają niż Polacy), którego wszyscy podejrzewają o bycie wilkołakiem. Bardzo dziwne jest to, że chłopak chętnie dzieli się tajemnicą i jakoś większego szoku nie ma wobec tego faktu. To w końcu takie normalne.
  2. Drugi nastoletni bohater ma skłonność do kazirodczych związków (dziwna relacja z mamusią i kuzynką), wcale nie wygląda na ucznia liceum, ale na kogoś starszego, a w dodatku prawdopodobnie jest wampirem, choć sam o tym nie wie.
  3. Siostra prawie wampira jest dwumetrowym monstrum z dziwnym okiem, czemu też nikt się nie dziwi, mimo iż tatuś wolał się zabić niż patrzeć na takie dziecko.
  4. Po miasteczku grasuje seryjny pożeracz ciał nastolatek, obchodzący się ze zwłokami jak pies ze świeżym mięsem.
  5. Nad wszystkim wiszą tajemnice rodzinne najpotężniejszego klanu w mieście, który nie wiadomo na czym się dorobił, ale teraz przeprowadza eksperymenty medyczne.
  6. Jakby było mało wątków, to kuzynka niby wampira zachodzi w ciążę, mimo iż jest dziewicą, a pytana o ojca, odpowiada, że we śnie nawiedził ją anioł.

To tylko niektóre z osobliwości Hemlock Grove. Zapewniam, że jest ich znacznie więcej. Jeśli was nie zniechęciłam, to możecie sami zapoznać się z kolejnymi wątkami, z których każdy wystarczyłby na osobny (choć niezbyt dobry) film. Podobno od przybytku głowa nie boli, jednak w tym przypadku może wam wysadzić dyńkę na całego.

2 thoughts on “Hemlock Grove

  • Lipiec 31, 2013 at 8:50 pm
    Permalink

    To jest najlepszt serial a ty wymyslasz jakies nie stworzone bzdury!! Nie skminiam twoich argumentow na to, ze ten film jest beznadziejny. Serial jest obwieszony tajemnica i o to w tym chodzi. To, ze on ci sie nie podoba to nie znaczy ze masz to wszystkim wszem i wobec rozglaszac !! Jak tak bardzo ci sie ten serial nie podoba to go nie ogladaj! Prostee !! Dzieki za uwage -,-

    Reply
  • Sierpień 22, 2013 at 4:23 pm
    Permalink

    Masz bardzo ładnie zrobiony blog, lubię jak strony są przejrzyste i bez niepotrzebnego napaćkania, jest tylko jeden problem:
    Kompletnie nie masz talentu do pisania recenzji. Ta powyżej trąci pretensjonalnością (z góry założyłaś, że ten serial będzie zły) plus parę wrzuconych efekciarskich tekstów rodem z co drugiej wypowiedzi na Filmwebie (tekst ze streszczeniem odcinków Mody na sukces), co daje niestety nudną kombinację.

    Szkoda, liczyłam na więcej.

    Pozdrawiam serdecznie

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *