Pomiń zawartość →

Barbara Rybałtowska, Bez pożegnania (audiobook)

Bez pożegnania to pierwsza część wielotomowej sagi rodzinnej autorstwa Barbary Rybałtowskiej. Tematem tej książki jest zesłanie i ciężkie losy Zofii Markowskiej, która wraz z maleńką córeczką Kasią została zesłana na Syberię już na początku drugiej wojny światowej. Audiobook jest czytany przez samą autorkę i jak można dowiedzieć się w wielu miejscach, ściśle oparty na jej osobistych przeżyciach z dzieciństwa, bardzo zbliżonych do tego, co przeżywają bohaterki powieści. Dlatego też słuchając go ma się wrażenie obcowania nie z literaturą, a z autentycznym, szczerym, momentami wręcz intymnym świadectwem wojennych zmagań.

Ta opowieść zaczyna się tuż przed wybuchem wojny, w jednym z tych kresowych dworków, które dziś wydają się zbyt sielskie, by mogły istnieć naprawdę. Zofia, główna bohaterka i narratorka, wprowadza nas do swojego spokojnego i dostatniego życia, w którym niemal każdy dzień przesycony jest szczęściem. Ma przystojnego i kochającego męża, którego zazdroszczą jej wszystkie panny w okolicy, śliczną dwuletnią córeczkę, czekające na nią nowe mieszkanie i dużo bliższej i dalszej rodziny, wśród której nie brakuje osób wybitnych i szanowanych. W momencie gdy już jej się wydaje, że nic nie zdoła jej popsuć daru tak udanego życia, wybucha wojna i całe jej szczęście rozsypuje się w drobny mak. Z rozdziału na rozdział jest coraz gorzej, umierają kolejne osoby, do oczu Zofii i Kasi zagląda głód, a sumą wszystkich nieszczęść jakie na nie spadły okazuje się zsyłka.

Najatrakcyjniejsze w tej książce/audiobooku jest to, że możemy obserwować, jak po początkowym załamaniu, z nieporadnej i zagubionej w świecie kobietki powstaje twarda, zahartowana w życiowych znojach i w pełni dojrzałą osoba. Zofia, która przed wojną była nieco zbyt słodką, afektowaną i przywykłą do rodzinnej troski kobietą, mogła nawet nieco irytować (zwłaszcza swoimi rozważaniami natury estetyczno-garderobianej), ale pod koniec powieści nie ma już śladu po niej. Zamiast tego mamy supermenkę, która walcząc o przetrwanie swoje, ale przede wszystkim dziecka, nie waha się walczyć z napotykanymi przeciwnościami. A przeciwności niestety jest dużo, los jej nie oszczędza. Mordercze transporty na Sybir, potem ciężka niewolnicza praca, zimno, głód oraz wieczny strach o własne życie. Do tego jeszcze choroby, o których wielu z nas już dziś nawet nie słyszało, a które (tak jak tyfus, salmonelloza, cholera czy czerwonka) zabijały niedożywionych i wycieńczonych więźniów. Największą niespodzianką okazuje się w dodatku to, że gdy już Zofia i Kasia mają szansę na powrót do ojczyzny, a my myślimy, że wreszcie skończyły się ich wojenne przygody, zaczyna się prawdziwa śmiertelna odyseja. Droga przez praktycznie wszystkie strefy klimatyczne, różne kraje i zadziwiające okoliczności przyrody – o wszystkim tym słuchałam z najwyższym zaciekawieniem.

Najważniejsze moim zdaniem są w Bez pożegnania walory edukacyjne, pozwalające, dzięki szczegółowej i rzeczowej relacji głównej bohaterki, na poznanie przez osoby takie jak ja, nieznanych dotąd kart polskiej historii. O rosyjskich zsyłkach i traktowaniu ludzi w kołchozach pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków raczej na historii w szkole się nie dowiadywało (z oczywistych względów), a młodsi, nawet jeśli mają szansę, to i tak skupiają się najczęściej na bardziej spektakularnym i działającym na wyobraźnię niemieckim froncie. Dzięki temu audiobookowi przerobiłam naprawdę solidną lekcję historii, która zostanie zapamiętana jako cenne uzupełnienie pozycji typowo historycznych, które doczytuję od jakiegoś czasu, chcąc wyjść nieco z cienia własnej ignorancji.

Jestem także przekonana, że pozycja spodoba się starszym osobom, być może z pokolenia autorki, które w jej losach rozpoznają także swoje ciężkie przeżycia.

Wielu czytelników chwali pisarstwo Barbary Rybałtowskiej za żywy język i narrację skupiającą się, paradoksalnie, mimo ciężkiej tematyki, na jasnej stronie życia. Zofia Markowska to niepoprawna optymistka, doszukująca się w ludziach tego co najlepsze, dlatego też snuta przez nią opowieść pełna jest ciepła i miłości. Domowe zapachy, szczegóły spożywanych posiłków, matczyna zaradność czy problemy z wychowaniem córki w trudnych warunkach – tak, pod tym względem jest to najlepiej rozumiane kobiece pisanie.

Przyznam, że z początku nie mogłam się przekonać do tego, że sama autorka czyta swój utwór. Słychać, że nie jest zawodową lektorką, lecz po przesłuchaniu całości uważam to za wielki atut. Kto bowiem lepiej niż autor wie jak wyrazić emocje i oddać niuanse leksykalne? Zwłaszcza, że ta opowieść jest też poniekąd też historią życia Rybałtowskiej. Zresztą jest w jej starannym wypowiadaniu słów i nieco zbyt wystudiowanym akcencie coś, co uwiarygadnia każde zdanie. Naprawdę można uwierzyć, że słyszymy głos tamtej epoki, ma właśnie taki jak sobie wyobrażałam klimat i daje świadectwo nie tylko temu jak dawniej kochano i walczono o dobro rodziny i ojczyzny, ale też jak mówiono. To głos Rybałtowskiej sprawia, że Bez pożegnania ożywa w naszej wyobraźni.

Audiobooka wysłuchałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Storybox.

Opublikowano w Audiobooki

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.