Pomiń zawartość →

In Secret

Takie filmy jak ten lubię najbardziej. Jest XIX-wieczny Paryż, wielka namiętność, popaprane relacje rodzinne i oczywiście potworna zbrodnia. Jakby tego było mało In Secret jest adaptacją powieści Emila Zoli, a jedną z głównych ról gra w tym filmie Jessica Lange. No czego chcieć więcej?!

Lektura powieści Emila Zoli to jedno z moich najprzyjemniejszych wspomnień z okresu studiów, ale jakoś się tak złożyło, że Theresa Raquin mi umknęła. Nie udało mi się jej przeczytać do tej pory, choć nawet były małe poszukiwania. Okazuje się, że Zola nie jest już tak popularnym pisarzem jak kiedyś, a w całej rozległej sieci szczecińskich bibliotek publicznych jest tylko jeden jedyny egzemplarz i to w filii bardzo odległej od mojego miejsca zamieszkania (gdybym miała tam dotrzeć o własnych siłach, z pewnością napisałabym o tym cały poemat podróżniczy, ale wam tego oszczędzę). Nie przeczytałam zatem Teresy, ale muszę przyznać, że bardzo się z tego cieszę, ponieważ na zakończenie filmu miałam prawdziwą niespodziankę. Choć jest to, patrząc z dzisiejszej perspektywy, naiwna (bo główną rolę gra tu sumienie), niemal melodramatyczna fabuła, to jednak piękne zdjęcia i dobrzy aktorzy sprawiają, że niemal od pierwszych scen można dać się porwać temu nurtowi niezwykłych, a jednak bardzo życiowych sytuacji.

Wszystko zaczyna się od momentu podrzucenia małej Tereski (Elisabeth Olsen) przez ojca do ciotki na wychowanie. Ciotunia Raquin (Jessica Lange) to energiczna i przedsiębiorcza kobieta żyjąca na francuskiej prowincji, dla której jedyny syn jest całym światem. Camille (Tom Felton) to blade, chuderlawe i niesamowicie chorowite chłopię, któremu przesadna troska mamusi chyba za bardzo nie służy. Mamunia i jej synunio są ze sobą tak blisko, że to aż niesmaczne, a jedyną rolą małej, a potem coraz starszej Tereski w tym trójkącie jest pełnienie funkcji jego anioła stróża. Szczególnie w tej sytuacji zadziwiło mnie to, że kuzyni musieli nawet spać w jednym łóżku, tak by Tereska mogła w przypadku kaszlu czy duszności dać ulizanemu maminsynkowi łyżeczkę lekarstwa. No patologia zupełna! Jak się można domyśleć, dziewczyna, która wyrasta na całkiem dorodną pannicę, zostaje wrobiona w małżeństwo z tym zdechlakiem. Gdy jednak cała rodzina Raquin przeprowadza się do Paryża, gdzie zaczyna ich odwiedzać przystojny Laurent (Oscar Isaac) sytuacja się odwraca. Szara myszka zamienia się w demona seksu, snującego po kątach plany pozbycia się upierdliwego i już zbędnego małżonka.

W literaturze XIX wieku podoba mi się najbardziej to, że potrafiła ona stworzyć wyjątkowo wyraziste typy bohaterów. Na szczęście w filmie udało się doskonale oddać ich specyfikę i dziwaczność. Tutaj każdy jest potworem na swój własny, niepowtarzalny sposób. Najsłabiej wypada chyba tytułowa Tereska. Grająca ją Elisabeth Olsen nie jest zbyt utalentowaną aktorką, ale w sumie nieźle wpasowała się w rolę wiecznie wzdychającego i popiskującego kurczątka, na które los się uwziął. Jessica Lange jako demoniczna mamuśka naprawdę mnie przerażała. Za kreację jej synka Kamilka Tom Felton powinien dostać Oskara. Jest tak obleśny ze swoją bladością, tłustą grzywunią i ciągłym kaszlem, że aż samemu ma się ochotę go zabić. To jeden z tych bohaterów, których kochamy nienawidzić. No i oczywiście jest jeszcze demon seksu Laurent, grany przez Isaaca. Ta postać co prawda budzi wstręt, ale i fascynuje. Jest jak dzikie zwierzę nastawione tylko na reprodukcję i zapewnienie sobie przetrwania, które do tego celu wykorzystuje jedyne co otrzymał od natury, czyli seksualny magnetyzm i życiowy spryt. Jest to zaiste prawdziwy mężczyzna i to w złym tego słowa znaczeniu.

Film In Secret to wspaniała rozrywka, nie tylko dla wielbicieli literatury francuskiej, ale także widzów lubiących porządne dramaty. Dajcie się uwieźć i zaskoczyć, a potem poszukajcie wersji książkowej. Może będziecie mieli więcej szczęścia ode mnie.

Opublikowano w Filmy

Komentarz

  1. ola ola

    Okazuje się, że e-booki z Zolą kosztują tylko 1 zł i nie muszę przeprawiać się na drugi koniec miasta. No kto by pomyślał…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *