Willigis Jäger, Alexander Poraj-Żakiej, Rozmowy o codzienności

Czy zdarza wam się czasem myśleć o mistrzach zen? Czy zazdrościcie im duchowej dyscypliny i równowagi emocjonalnej? Cóż, ja osobiście, jako typowy choleryk i nerwus pokłócony z życiem, myślę o nich bardzo intensywnie każdego dnia, a raczej myślę o dość stereotypowym wyobrażeniu kogoś, kto medytuje lub praktykuje buddyzm zen (oraz o panu Nakacie z Kafki nad morzem). Każdy z nas dochodzi z czasem chyba do przekonania, że to jak mamy sprawy poukładane w środku, w swoich głowach, jest ważniejsze od tego co dzieje się wokół. Rozmowy o codzienności to książka, która podpowiada, jak zacząć się ,,układać” by choć w niewielkim stopniu dorównać jej dwóm bohaterom, prawdziwym mistrzom zen.

Tacy normalni i zwyczajni

Rozmowy o codzienności to zapis rozmów z Willigisem Jägerem i jego uczniem oraz duchowym spadkobiercą, Alexandrem Poraj-Żakiejem. Obaj panowie to naprawdę niezwykłe postaci, z pewnością warte poznania. Willigis Jäger, z pochodzenia Niemiec, jest nie tylko mistrzem zen, ale i benedyktyńskim mnichem, który pomimo trudności ze strony Kościoła, z powodzeniem realizuje swój plan łączenia mądrości duchowej Wschodu i Zachodu, obecnie w swym ośrodku w Niemczech. Alexander Poraj-Żakiej jest natomiast Polakiem, który zamieszkał w Niemczech jako nastolatek i który z powodzeniem łączy funkcję mistrza zen z udanym życiem zawodowym i rodzinnym. Jest nie tylko zwierzchnikiem ośrodka Benediktushof, ale także psychoterapeutą i coachem, prowadzącym liczne szkolenia dla firm. Ci dwaj niezwykli mężczyźni opowiadają o tym, czym jest zen, dzieląc się z czytelnikami w przystępny sposób wiedzą o bezcennych tajnikach duchowości, ale także mówią wiele o sobie, o tym jak stali się tym kim są dziś.

W obu przypadkach byłam bardzo zaskoczona, że mistrzowie zen są tak zwykłymi, normalnymi, przystępnymi ludźmi, dla których rozwój duchowy jest ważniejszy niż religijne rytuały czy tradycje. Pokazują swoim przykładem, że doświadczenie wglądu w coś większego niż my sami, zespolenie się z wyższą duchowością, wreszcie to co zwykło się nazywać oświeceniem, nie izoluje praktykujących zen od codziennego życia, tylko właśnie do niego prowadzi. Dzięki temu, że zarówno starszy mistrz, jak i młodszy od niego o dwa pokolenia uczeń, pozwalają nam się widzieć z różnych perspektyw (jako małych chłopców, młodych mężczyzn i ludzi dojrzałych w rozmaitych sytuacjach), możemy się z nimi bez trudu utożsamić i pójść w ich ślady. Sokoro udało się osiągnąć tak wiele w sferze duchowej Willigisowi, który brał udział w wojnie po stronie Niemców, czy Poraj-Żakiejowi, który długo nie mógł znaleźć swego miejsca i ma na koncie liczne burzliwe związki z kobietami, to dlaczego komukolwiek innemu miałoby się nie udać?

Zen we współczesnym świecie

Naprawdę ujęło mnie w tej książce to, że mistrzowie nikogo nie wykluczają ze swej wspólnoty duchowej, która jest czymś zupełnie innym niż wspólnota religijna. To co sobą reprezentują i co propagują jest dokładnie tym, czego mogą oczekiwać osoby takie jak ja, czyli szukające kontaktu ze swoją duchowością, chcące się rozwijać, ale niekoniecznie w kontekście jakiejkolwiek religii. Mistrzowie fantastycznie i na wielu przykładach tłumaczą, że do tego by regularnie medytować czy praktykować zen na co dzień, wcale nie potrzeba długotrwałego odosobnienia, wyjazdów do buddyjskich klasztorów czy skomplikowanych rytuałów.

A czym w ogóle jest zen omawiany w Rozmowach o codzienności? Jest to pewne podejście do życia i wszelkich jego przejawów, postawa obecności i uważności, pozwalająca na pełne uczestnictwo w tym co się nam przydarza. Zen nie daje łatwych odpowiedzi, nie pozbywa nas emocji, nie izoluje i nie pociesza, ale za to sprawia, że życie ma lepszą jakość i głęboki sens. Jak widać, ma to niewiele wspólnego z obrazem mistrzów zen, jaki utrwalił się we współczesnej kulturze popularnej. To co proponuje zapoczątkowana przez Willigisa linia zen jest naprawdę odległe od obrazu łysego, wychudłego, samotnego mnicha zamarłego w niewygodnej pozycji podczas medytacji na wysokiej górze. Panowie nie mają na wszystko gotowych odpowiedzi (często mówią ,,nie wiem”), ani też, co dla mnie ważne, nie przemawiają zagadkowymi sentencjami w stylu Paula Coelho. Chętnie za to wypowiadają się na tematy związane z problemami współczesnego świata, z naszym tu i teraz. Mówią o rozbuchanym egocentryzmie, kulcie pieniądza, roli kobiety, psychoterapii, przyjaźni, związkach, rodzinach i rozstaniach, ale przede wszystkim o poczuciu odpowiedzialności we własnym życiu. Nie ma w tym nic odległego czy niedostępnego, jak można by podejrzewać.

Rozmowy o codzienności to wspaniała książka, która dla wielu może się stać początkiem najważniejszej drogi w życiu. To propozycja dla tych, którzy nie wahają się przed zadawaniem sobie najważniejszych życiowych pytań. Mam nadzieję, że tak jak mnie, wielu innych czytelników skłoni ona do poszukiwań i zachęci do lektury wcześniejszych książek Willigisa Jägera. Jest to naprawdę pozycja czytelnicza idealna do tego by zacząć swoją przygodę z zen i medytacją, by żyć uważniej i piękniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *