Cougar Town: Miasto kocic

Ta produkcja ustaliła nowy poziom totalnej głupoty w kobiecych serialach. Zapowiadało się nawet ciekawie. Serial był reklamowany jako komediowa opowieść o kobiecie w średnim wieku po rozwodzie (bo czegoś takiego przecież jeszcze nie widzieliśmy), która próbuje jakoś na nowo poukładać sobie życie. W swych poszukiwaniach nowego partnera często zwracała uwagę na mężczyzn znacznie od siebie młodszych, dlatego też zasłużyła na amerykańskie miano kocicy, skąd nazwa serialu. Po kilku odcinkach jednak scenariusz skręcił nieoczekiwanie, zapewne pod wpływem słupków oglądalności, i zaczął przedstawiać głównie perypetie grupki przyjaciół, żyjących w dobrobycie na przedmieściach.

Cugar Town z odcinka na odcinek bije rekordy głupoty i żenady. Dziwna konwencja w jakiej prowadzone są dialogi (dużo onomatopei i mimiki) sprawia, że ma się wrażenie patrzenia na podopiecznych zakładu dla psychicznie chorych, tyle że ubranych w drogie markowe ubrania. Wszystkie postaci są niesamowicie dziecinne, a główna bohaterka, grana przez Cox Jules, jest wprost niesamowicie irytująca. Jest agentem nieruchomości, więc nigdy nie musi pracować, z przynajmniej nie pokazuje się tego na ekranie. Za to często pije. Pochłania wręcz spektakularne ilości czerwonego wina, sącząc je z dwulitrowych kieliszków, którym w dodatku nadaje imiona. Coraz dziwniejsza z każdym sezonem twarz Courteney Cox to już materiał na zupełnie inną historię. Widać oprócz promocji alkoholizmu, próbuje przekonać widzów do botoksu i liftingu twarzy. Jej były mąż, nowy partner, sąsiedzi i przyjaciółki, są takimi samymi jak ona zdziecinniałymi, podstarzałymi idiotami i szkoda słów by opisać choćby najmniej dziwaczne z ich wyczynów.

Cougar-Town

Na moją niewielką sympatię zasłużyła jedynie Ellie, czyli najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki, świetnie grana przez Christę Miller. Jest inteligentna (na swój sposób), nienawidzi wszystkich oprócz Jules i potrafi bardzo sprawnie manipulować otoczeniem. Jest świetnym złym charakterem, który zasługuje na to by być częścią jakiejś lepszej produkcji niż nieszczęsne Cugar Town.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *