Pomiń zawartość →

Tag: Nerflix

Iron Fist

Jestem wielką fanką serialowego Daredevila, tylko nieco mniejszą Jessiki Jones, a serii o Luke’u Cage’u nie dałam rady nawet obejrzeć, tak mnie zmęczyły pierwsze odcinki. Iron Fist w moim odczuciu nie jest ani tak zły jak Cage, ani tak dobry jak dwie pierwsze produkcje poświęcone Defendersom, ale nie znaczy to, że jest aż tak beznadziejnie, jak wszyscy piszą. To bardzo przyzwoicie zrobiony serial, z porządną fabułą i naprawdę dopracowaną sferą wizualną. Nie mogę jednak z czystym sumieniem napisać, że bardzo polecam, czy że rewelacja, bo skłamałabym okrutnie. Przyznam nawet, że dałam radę dobrnąć do końca tylko dlatego, że oglądałam Iron Fista do snu. Już przy pierwszym odcinku bowiem (oglądanym go po kawałku chyba przez tydzień) odkryłam, że perypetie młodego Daniela Randa działają na mnie uspokajająco i usypiająco. Cóż, dobre i to, ale chyba nie tego spodziewali się twórcy, kręcąc kolejny hicior o mrocznym, rozdartym wewnętrznie superbohaterze.

Komentarz