Pomiń zawartość →

Tag: Arkadiusz Jakubik

Kler

No i stało się. Wreszcie nadeszła długo oczekiwana premiera filmu Kler Wojciecha Smarzowskiego. Dzięki (a nie mimo) ogromnemu sprzeciwowi władz kościelnych i środowisk prawicowych, obraz zyskał gigantyczną darmową reklamę, o czym świadczą tłumy na premierowych pokazach. Daję słowo, że tulu ludzi naraz w kinie nie widziałam od czasu pamiętnej premiery Pięćdziesięciu twarzy Greya. Widać zostały jeszcze w narodzie resztki zdrowego rozsądku, każące nam wszystkim wreszcie spojrzeć w oczy przykrej prawdzie o zepsuciu toczącym polski Kościół. Jeśli możecie, idźcie na Kler jak najszybciej i sami się przekonajcie jaka to ciekawa, ważna i empatycznie opowiedziana historia.

5 komentarzy

„Przecież wszyscy mają w domu tak samo” – o Cichej nocy Piotra Domalewskiego

Za tydzień święta, ale czy jest sens na nie czekać i je przeżywać, gdy już się widziało Cichą noc, czyli wizję współczesnych wszechpolskich wigilijnych obchodów? Podczas seansu miałam wrażenie (i nie tylko ja), że patrzę na ekstrakt każdej z do tej pory przeżytych Gwiazdek i na standardowy zestaw problemów, dotykających moją, ale i wszystkie inne polskie rodziny współcześnie. Wreszcie mam poczucie, że ktoś zrobił dobry film na ważny temat, pokazujący jak wygląda obecnie Polska dla wielu mieszkających tu ludzi. Żadne tam Listy do M. czy inne kiczowate wydmuszki zrobione przez ludzi, którzy chyba nigdy nie opuszczają wielkiego miasta, a tylko Cicha noc idealnie wprowadza wszystkich w nastrój świąteczny (choć pamiętać należy, że to nasz specyficznie słowiański, dość smutny i wisielczy nastrój, bo w smutnym kraju święta także są na smutno).

2 komentarze

Jestem mordercą

Poszłam na film tylko z powodu zachęty pana Vargi, ale bardzo się z tego cieszę. Otrzymujemy oto kolejną po Czerwonym pająku czy „Annie” i wampirze, wersję autentycznych wydarzeń związanych ze zbrodniami Wampira z Zagłębia. Na Zdzisławie Marchwickim, sądzonym i skazanym za zabójstwo czternastu kobiet, wykonano wyrok w 1977 roku, ale do dzisiaj nie ustają spory i wątpliwości związane z jego winą. Film Macieja Pieprzycy jest próbą pokazania tego, jak mogło dojść do skazania niewinnego człowieka i jaki był w tym udział nie tylko wymiaru sprawiedliwości, ale i całego systemu PRL.

Komentarz

Wołyń

Film obejrzałam wczoraj i zupełnie się nie dziwię pozytywnym recenzjom. Nie dość, że potrzebny, ważny i mądry, to w dodatku po prostu piękny. Mimo realistycznie ukazanego okrucieństwa, ogląda się Wołyń z szeroko otwartymi oczami i bardzo często też z opuszczoną szczęką. Jako osoba, której edukacja historyczna praktycznie nie istniała, a już o samym Wołyniu dowiedziałam się zaledwie kilka lat temu z mediów, jestem naprawdę wdzięczna panu Smarzowskiemu za ten film. Niektórzy spodziewali się podsycania fali polsko-ukraińskiej nienawiści, konfliktów na tle narodowościowym, ale naprawdę trudno by było dopatrzyć się tu złych intencji reżysera, który nikogo nie oszczędza, mówiąc prawdę zarówno o polskim, jak i ukraińskim okrucieństwie. Uważam, że każdy powinien ten film zobaczyć, szczególnie młodzież, która z pewnością więcej by skorzystała niż na seansach Smoleńska.

8 komentarzy

Carte Blanche Jacka Lusińskiego

Zacznę może od tego, że widzę głęboki sens w poznawaniu tej historii właśnie za pośrednictwem audiobooka, choć przecież równolegle ukazała się też książka, a film pod tym samym tytułem jest już wyświetlany w polskich kinach. Ja wolę audiobooka, bo skoro rzecz jest o osobie tracącej wzrok, dobrze by było ją poznać za pomocą zmysłu słuchu (i zdać się jak bohater na siłę wyobraźni), a nie wzroku. Oczywiście, nie muszę chyba nikogo ze słuchaczy przekonywać, że zaraz po odsłuchaniu tej wciągającej opowieści do końca, chce się i tak pójść do kina by obejrzeć jak w znane nam już postaci wcielają się najlepsi polscy aktorzy.

Skomentuj

Pod Mocnym Aniołem

Wyreżyserowane przez Wojciecha Smarzowskiego Pod Mocnym Aniołem według powieści Jerzego Pilcha oddaje sprawiedliwość prozie laureata Nike, co wcale nie znaczy, że jest to wybitny film (książki zresztą także nie uważam za coś szczególnego). Adaptacja jest należycie obrzydliwa, dosadna, dla niektórych zapewne zbyt dosłowna i przesadzona, ja jednak pozostałam wobec niej niewzruszona. Właściwie to chodzi chyba o to, że nie jest to w moim odbiorze fabuła, ale czysty dokument. Nie umiem się wzruszać czy oburzać czystym życiem pokazanym w zwierciadle (i to wcale nie w krzywym czy powiększającym). Pod Mocnym Aniołem (podobnie jak Drogówka) wskazuje na typowo polską patologię, ale to co widzimy nie jest bardziej szokujące od tego co oglądamy często od dzieciństwa w domach lub w każdym wieku na ulicach. Jerzych z powieści Pilcha spotkać można po 22 w praktycznie każdym polskim parku czy kamienicznej bramie, więc jeśli ktoś chce przeżyć falę oburzenia ,,jaki obleśny i demoniczny jest nałóg alkoholowy” a oszczędza na kinowych biletach, zapraszam do podziwiania na żywo, na przykład w moim sąsiedztwie.

Skomentuj

Chce się żyć

Wybierając się na ten film podejrzewałam, że, podobnie jak inne filmy o chorych uwięzionych w swoim ciele, ten także będzie próbował na siłę wzbudzić we mnie wzruszenie i współczucie oraz, że wiele razy będę emocjonalnie szantażowana. Na szczęście nic z tego się nie wydarzyło, a jednak, pomimo tego, że właściwie serca (jako organu uczuciowego) nie posiadam, głębokie wzruszenie nie opuszczało mnie przez cały film. Mam wrażenie, że Chce się żyć w jakiś ciepły, normalny, prosty sposób, odmraża w widzach człowieczeństwo. To żaden wstyd się na tym popłakać, ale zapewniam, że okazji do śmiechu będziecie mieli o wiele więcej.

Skomentuj