Killer, czyli Spalanie & Modelowanie Ewy Chodakowskiej

Ewa ChodakowskaJeżeli po twojej głowie kołaczą się pytania typu ,,Czy przytyję od ćwiczeń z Chodakowską?”, albo szukasz sposobu na szybkie pozbycie się zbędnych kilogramów i słyszałaś, że ćwiczenia z sympatyczna panią Ewą działają cuda, z pewnością powinnaś przeczytać ten tekst. Są to oczywiście jedynie moje subiektywne uwagi, moja osobista recenzja płyty z treningiem Killer (choć niektórym komentującym wydaje się, ze nie mam prawa wypowiadać własnych opinie, no chyba że są wyłącznie pochlebne). Do Killera przeszłam zaraz po tym jak po dwóch miesiącach ze Skalpelem plecy bolały mnie już tak bardzo, że nie mogłam normalnie siedzieć. Dziwne, ale jak tylko odstawiłam machanie nogą w górę w i w dół nieskończoną ilość razy, ból ustąpił. Spotkanie z Killerem było mniej bolesne, ale równie przykre, tyle że z innych względów. Na początku pomyślałam sobie, że będzie to dobry środek zastępczy dla biegania, ponieważ nie zawsze mogłam wybrać się na ścieżkę biegową czy do lasu, a ćwiczenia interwałowe są na wszystkich forach fitnessowych polecane jako najlepszy sposób na poprawę kondycji (w szczególności wydolności, na której bardzo mi zależało). Już po pierwszym treningu zrozumiałam skąd się wzięła nazwa tego programu.

W przeciwieństwie do interwałów biegowych, trening Chodakowskiej był wprost niemożliwy do wykonania za pierwszym (ale też za drugim i trzecim razem) w całości. Zdziwiło mnie bardzo, że coś, co z założenia powinno się opierać na zwiększanej i zmniejszanej intensywności ćwiczeń, cały czas wymaga od nas byśmy były na największych obrotach. Trzy intensywne bloki ćwiczeń, takich jak zmodyfikowane brzuszki, deska, wypady nóg czy przysiady z podskokami, są przeplatana seriami pajacyków, biegów w miejscu i różnych wygibasów, przy których tętno wcale się nie uspokaja, jak w założeniu powinno. Nie wiem czy trenerka całej Polski naprawdę sobie założyła, że jeśli powie ,,Postaraj się odpoczywać przy takim intensywnym cardio”, to krew i oddech ćwiczących automatycznie na komendę zwolnią. Tajemnicza sprawa.

No jest też oczywiście kwestia zasadnicza dla większości dziewczyn, czyli pytanie o to, czy po ćwiczeniach z Chodakowską się tyje czy chudnie. Ja osobiście przytyłam, a centrum rozrostu ulokowało się u mnie w okolicy ud, zapewne z tej prostej przyczyny, że najwięcej ćwiczeń jest właśnie na te partie mięśni. Wiele znanych mi osób (a także liczne forumowiczki, których oczywiście nie zdążyli jeszcze ocenzurować) miało ten sam problem związany z nadmiernym rozrostem mięśni. Powiększają się nie tylko uda, ale także łydki, które zamiast subtelnie zarysowanych, stają się po prostu masywne i kanciaste. Podejrzewam, ze problem tkwi w tym, że jeżeli wcześniej było się dosyć szczupłym, to każdy wzrost masy mięśniowej jest na takiej sylwetce bardzo widoczny. Szczególnie to widać przy wkładaniu jeansów (zdziwienie typu ,,jeszcze wczoraj były dobre, a dziś nie wchodzą). Osoby nieco otyłe na początku ćwiczeń mogą podziwiać wysmuklanie się nóg (ale też do czasu) ponieważ u nich rozbudowa mięśni idzie w parze ze spalaniem tłuszczyku, natomiast ci, którzy tak jak ja nie mają go za dużo, mogą mieć po kilku tygodniach lub miesiącach Killera poważny problem z wbiciem się w stare ubrania. Całe to zamieszane zniosłam w miarę dobrze, ponieważ postanowiłam przestawić się na myślenie typu ,,Lepiej mieć mięśnie niż ich nie mieć, nawet jeśli to oznacza rozmiar czy dwa więcej. Może za to nie będę miała osteoporozy na starość”. Te osoby, którym nie odpowiada podobne podejście i chcą być przede wszystkim smukłe i wiotkie, powinny moim zdaniem trzymać się od tej płyty z daleka.

Co do wydolności, to nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów (na przykład mój czas biegowy nie poprawił się ani trochę). Choć w końcu udało mi się dotrwać do momentu, w którym mogłam bez większego bólu przejść całość za jednym podejściem, to nadal nie było to ani łatwe, ani przyjemne. Raczej trudno wykonywać aż tak intensywne ćwiczenia gdy kilogramów przybywa i to pomimo restrykcyjnej diety wegańskiej jaką wtedy stosowałam. Panowie (bo to oni najczęściej zabierają w tej sprawie głos na forach sportowych), którzy twierdzą, że od tego rodzaju aktywności nie można nabrać ciężkich mięśni, bo wymagałoby to dużych obciążeń i dobrania wysokobiałkowej diety, nakłaniałabym do uwzględnienia różnic między męską a żeńską anatomią. Może wam jest ciężko nabrać masy w nogach, ale za to uda i pośladki wielu kobiet tylko czekają na okazję by się radośnie rozrastać. Mamy po prostu takie predyspozycje genetyczne, tak jak wy do hodowania piwnego brzuszka. Śpieszę tez donieść, że rozrost mięśni jest możliwy również bez gigantycznych ilości białka w diecie, o czym świadczy duża liczba artykułów i opinii, na przykład umieszczanych na wegańskich forach kulturystycznych. Zatem sorry panowie (i panie wielbicielki guru fitnessu), ale z Chodakowską można przytyć.

Na koniec jeszcze kilka wskazówek dla tych, którzy jednak zdecydują się na ten morderczy trening. Przede wszystkim pamiętajcie o tym by ubrać się jak najlżej i mieć pod ręką coś do wycierania potu (najlepiej frotkę na rękę) bo będzie się lało. Zaopatrzcie się także w matę z antypoślizgiem, albo najlepiej rozłóżcie ręcznik. To może znacznie poprawić wasz komfort ćwiczeń. No i oczywiście pod żadnym pozorem nie jedzcie nic bezpośrednio przed ćwiczeniami (zalecam dwugodzinną przerwę). Picie w trakcie ćwiczeń także nie jest wskazane, ponieważ podczas podskoków i wygibasów wszystko to się bełta w brzuszku i podchodzi do gardła. To tak się właśnie pojawiła legenda o wymiotujących podczas Killera słabeuszach. Tymczasem to mogła wcale nie być wina ich kondycji tylko nieodpowiednich nawyków żywieniowych.

38 myśli nt. „Killer, czyli Spalanie & Modelowanie Ewy Chodakowskiej

  1. Paula

    Jestem zaskoczona tym artykułem. Wiele osób schudło, JA również, zawsze byłam szczupła, ćwicze skalpel + różne ćwiczenia dnia. Wszystko u mnie OK. Cellulit zanikl, wchodze w spodnie, ktore wcześniej byly za ciasne. Nie wiem od czego to zalezy. Dobrze znac swoje ciało i reakcje. Ewa często wspomina, że niektorzy być może z jakis względów zdrowotnych nie powinni ćwiczyć zbyt intensywnie. Pozdr.

    Odpowiedz
  2. Ewka

    No nie wiem, ja na razie zaczęłam, przerwę musiałam zrobić dopiero na 20 minutach treningu, jednakże gdy znów zaczełam musiałam przerwać ponieważ zapała mnie kolka, czy jak to sie nazywa, ból po lewej str przy zebrach. zrezygmnowałam i ominęłam trochę ćwiczen, zaczełam ćwiczenia od 30 minut trwania nagran ia. ;)

    Odpowiedz
  3. Anka

    Bez przesady ,jest cieżko ,ale przecież bez tego nie ma efektów .Kilka miesięcy trenigow? -przecież po uzyskaniu odpowiedniej sylwetki mozna ćwiczyć co drugi dzień,masa miesniowa radykalnie nie wzrośnie. A wielomiesieczne ćwiczenia przy restrekcyjnej diecie weganskiej jesli jest sie dość szczuplym ,bez większej ilości tluszczyku -jak pisze Pani- to chyba zakrawa na lekką paranoję . Zanim zacznie sie ćwiczyć każdy powinien juz wiedzieć ze nie pije sie dużo podczas trenigu,ćwiczy na antyposlizgowej powierzchi ,no i chyba jasne jest ze mamy sie spocić…..a i jeszcze jedno mozna uspokoić oddech przy kardio, po kilku razach łatwo to zauważyć. Żadne ćwiczenia nie zastąpią zdrowego rozsądku i racjonalnego podejścia do sprawy , ale ruszać sie zawsze warto:) Powodzenia dla tych które podejmą walkę z nasza ” silną słabą wolą”;)

    Odpowiedz
  4. bonia

    Ja po pierwszym killerze prawie zemdlałam, a i tak nie wykonałam go do końca, dodam, że jestem osobą szzupłą.. w dodatku od tak intensywnych cwiczen z chodakowska kompletnie rozregulował mi się cykl i mam teraz problemy z zajsciem w ciaze :( (((

    Odpowiedz
    1. Anonim

      Co za brednia z tym bełtaniem w brzuchu. Ja podczas 40 minutowego treningu z Ewą wypijam dobre pól litra wody albo i więcej i nic mi nie bełta.

      Odpowiedz
  5. Sowa

    Jeżeli człowiek zaczyna dopiero ćwiczyć to początkowo jest możliwe to, aby uda w obwodzie powiększyły się nawet do 2-3 cm. Dzieje się tak dlatego, że od intensywnego treningu poruszamy swoje włókna mięśniowe, a nawet czasem lekko je uszkadzamy – bardzo bolesne zakwasy. Mimo wypacania hektolitrów na treningu częto też gromadziny wodę i stąd nabrzmiałe nogi. Każdy ma inny próg wytrzymałości i kondycję. Niektóre z nas ćwiczyły w przeszłości, a inne całe życie były oporne, już od szkolnych zajęć WFu.
    Pamiętam jak zaczełam ćwiczyć z ciężarkami, to tak jak zawsze miałam przerwę między udami, tak po intensywnym treningu mięśnie od wewnętrznej strony ud były tak nabrzmiałe jak parówki – przerwa między udami znikneła wtedy na 4 dni. Swoją drogą podobno jest to normalne i nie tylko u kobiet tylko u wszystkich. Wróciłam do killera po miesiącu biegania i efekt jest taki, że robię go już bez problemu :)

    Odpowiedz
    1. Aga51

      Witam ,ja cwicze 3-4 razy w tyg. glownie skalpel i skalpel 2 ,u mnie także uda się rozbudowaly i mam wszystkie spodnie ciasne, moje pytanie jest mianowicie takie czy te „uda rozbudowane na napuchniete” wrócą do mniejszych rozmiarów czy takie zostana??? Zalezalo mi na tym żeby z tych UD schudnac a nie jeszcze bardziej je powiększyć. Dzięki za odpowiedz:-)

      Odpowiedz
      1. ola

        Nic Ci z tych ud nie zejdzie, a przynajmniej nie dzięki Killerowi. Możesz liczyć na dalsze wzmocnienie, czyli rozrost mięśni. Ma to oczywiście swoje zalety, jak ktoś chce zmniejszyć cellulit i niespecjalnie mu zależy na jeansach rurkach. Też należę do typu nabierającego masy od przysiadów i naprawdę długo robiłam ten program, więc wiem co mówię. Na zmniejszenie ud polecam dietę niskoglikemiczną i jakiś fajny zestaw ćwiczeń wysmuklających i rozciągających, najlepiej pilates (u mnie podziałał).

        Odpowiedz
  6. knia

    hmm,a ja jestem bardzo zadowolona z killera bądz skalpela ćwicze 2 miesiące i widoczne zmiany widze na plecach, brzuchu,nogi z kolei prawie wogóle, i chodz jestem osobą o wzroście 172 ,58kg nie wzrosła mi waga ,przeciwnie waże teraz 56 kg,do mnie ten artykuł wogóle nie przemawia ,,od zaczecia 1 treningu ćwiczeń w killerze dotrawałm czerwona, spocona , zmęczona okropnie ,,,ale do konca, :)

    Odpowiedz
  7. Kamila

    Cwiczenia Ewy Chodakowskiej na prawdę działają.., to normalne ze jezeli nic sie nie robiło, nie ćwiczyło , nie trenowało, to zrobienie takiego treningu jest bardzo trudne. Pamiętam swoje poczatki, gdy nie raz chciałam odpuścić, przestać ćwiczyć.. Ale za każdym razem powtarzałam sobie, ze to jest w moim zasięgu, ze potrafie, ze dam radę.. i dawałam radę dzien w dzien przez 3 miesiące. Efekty są i to duże, killera robię prawie bez zadyszki, wprawdzie płynie ze mnie ale prawie sie nie mecze. Ty też po jakimś czasie dojdziesz do takiego stanu ;) . Wszystko dzięki systematyczności i wiary w siebie, w swoje mozliwosci. A jezeli chodzi o to czy sie przytyje, to normalne jest ze, gdy ćwiczysz tak intensywnie, to wyrabiają Ci sie mięśnie. Nie zrażaj sie tym, nie waż sie, tylko mierz. Efekty bedą, gwarantuje..;). A wiec moje drogie Panie, nie zrażajcie sie, tylko podnście dupki i odpalajcie trening Ewy;)) Na prawdę warto;). Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  8. Szczęście

    Choc szanuje Twoje zdanie to musze sie z nim nie zgodzić.
    Byc moze plecy bolaly Cie od wymachow dlatego, ze wyginalas dolny odcinek kręgosłupa? Ewa wyraźnie i do znudzenia powtarza, zeby mięśniami brzucha odciazac odcinek lędźwiowy i odseparowac cześć ciała ktora aktualnie ćwiczymy, aby jedynie ona była aktywna. Jak dla mnie ból spowodowany był po prostu niedokladnym wykonywaniem cwiczenia.
    Miesnie rozrastają sie od każdego treningu. Mnie np rozrosły sie bardzo mocno łydki od biegania, chociaż biegałam co 3 dni i wcale nie na długie dystanse. Moze warto w takim przypadku postawić na porządne rozciaganie po treningu?
    Z tego co piszesz wnioskuje, ze zanim zabrałas sie za killera byłaś dosyć aktywna osoba, nie wiem jak to w takim razie możliwe, ze nie byłaś w stanie zrobic killera całego? Albo był to trening po prostu dla Ciebie za trudny i powinnaś wziac cos mniej zaawansowanego albo zwyczajnie przesadzasz ;)
    Ja po czasie naprawdę czekam na pajace i podskoki, zeby najzwyczajniej w świecie odpocząć ;) i tak, po czasie człowiek uczy sie normowac oddech, i nawet podczas tak intensywnego cardio jest sie w stanie panować nad oddechem i sie uspokajać.
    Co do beltania sie – lepiej generalnie nie objadać sie przed treningiem, to wie chyba kazdy.

    Odpowiedz
  9. ola

    Jedyne co pani Chodakowska powtarza do znudzenia to jej przesłanie endorfinkowej radości. Żadne wciąganie brzuch nie pomorze na plecki jeśli wymachów jest za dużo i są źle rozłożone. A jeśli chodzi o poziom trudności czy zaangażowania w ćwiczenia, to nie zauważyłam żadnej różnicy pomiędzy pierwszym, a szóstym czy siódmym miesiącem ćwiczeń. Nadal uważam, że forma to jedno, a zestaw serii męczących i obciążających ćwiczeń to zupełnie co innego. Zresztą,czy gdyby Killer czy Spalanie i modelowanie były rzeczywiście takie świetne, to czy kolejne płyty nie powinny być do nich bardziej podobne? Tymczasem są coraz lżejsze i łagodniejsze. Czyżby ktoś się zorientował, że przesadził?

    Odpowiedz
  10. ania

    wita.
    Ja z Ewa ćwicze killer i to już miesiac i zawsze trening wykonywałam w całosci od pierwszego razu.a raczej nie jestem osobą,ktora na codzień miała do czynienia ze sportem. wiec chyba nie jest to tak niewykonalne jak wy tu piszecie. chyba ze naprawde wam sie nie chce i brak wam checi do ćwiczen. u mnie po miesiacu widac efekty..nie tak w wadze jak w figurze. brzuszek znacznie sie zmniejszył(ilosć faudek na nim:) uda zaś stały sie bardziej umięsnione.a posladki uniosły sie. pzrestałąm sie garbić a moje samopoczucie znacznie sie polepszyło. tak wiec gorąco polecam treningi z Ewa…moga zdziałać cuda uwierzcie mi:)

    Odpowiedz
    1. ola

      Miesiąc to naprawdę nic. Ciekawe czy po roku lub dwóch będziesz tak samo zadowolona. U mnie wytrwałość (nie, to nie jest tak, że mi się nie chce, bo jakbym rzadko ćwiczyła, to byłoby ok) poskutkowała rozwalonymi kolanami (jedno jest jak grzechotka dosłownie) i potwornym bólem pleców. Ale widać każdy musi się przekonać na własnej skórze, więc ja i zapewne setki innych ,,niezadowolonych” z killera, życzymy Ci wytrwałości z całego serca.

      Odpowiedz
  11. Anonim

    Z tym rozrostem mięśni to chyba lekko przesadzasz…Musiałabyś machać naprawdę dużymi ciężarami, żeby się „rozrosnąć” . Zapoznaj się z tematem tzw. „pompy potreningowej”. Po 2 miesiącach P90x (pracowałam tylko na ciężarze własnego ciała + hantle 2 kg i 4 kg) byłam po prostu spuchnięta, wszystko zeszło w przeciągu kilku tygodni.

    Odpowiedz
  12. Pingback: Total Fitness - Ekstrafigura w 4 tygodnie Ewy Chodakowskiej | Szczere recenzje filmów i książek

  13. Gabi

    Mam 16 lat i zaczęłam ćwiczyć , szczególnie zależy mi abym schudła w udach boje się tylko że ten rozmiar jeszcze się powiększy bo rozrosną mi się mięśnie. może się coś takiego stać ?

    Odpowiedz
    1. ola

      Zapewne wielu trenerów i dietetyków powie, że od ćwiczeń i chudego jedzonka wszystko powinno się wysmuklić, ale jako osoba także posiadająca grubsze uda wiem, że jest to ostatnie miejsce, które traci tłuszcz i pierwsze, które nabiera masy. Jeśli udo jest spore w porównaniu z resztą ciała, to prawdopodobnie nigdy nie będzie szczupłe jak u modelki. Każdy jest inny i ma inną budowę, a bolesne dla kolan wyskoki z przysiadu raczej tego nie zmienią. Oczywiście warto ćwiczyć, ale niekoniecznie z Killerem. Warto także pomyśleć o ograniczeniu soli w diecie (zejdzie trochę wody) i o ćwiczeniach rozciągających (wysmuklają). No i długie spacery działają cuda! Nie przybierasz masy, a nogi są mocniejsze, cellulitu mniej i całość bardziej stonizowana.

      Odpowiedz
  14. ula

    O mój Boże. Zakwasy to nie uszkodzenie włókien mięśniowych! Tylko kwas mlekowy ktory sie odkłada w miesniach przy wysilku fizycznym przy niedoborze tlenu.

    Odpowiedz
  15. Szczęście

    Droga Olu,
    w takim razie myśle, ze killer po prostu nie jest dla Ciebie.
    Ja killera robię z wielkim uśmiechem na twarzy, za to nie jestem w stanie robic tych wszystkich dziwnych rzeczy w turbo, bola mnie kolana, głowa, rece. Ale to nie znaczy, ze to ZŁY trening. To po prostu trening NIE DLA MNIE. To samo moze byc w Twoim i Killera przypadku ;)
    Trochę mniej złości w recenzji i komentarzach, wybierz inne cwiczenia i po krzyku :) trzymam kciuki za kolano, zeby wróciło do formy! ;)

    Odpowiedz
  16. agap

    Witam, rzeczywieście trening skalpel wydaje się mocno modelujący, mi również nogi cierpną, dlatego robię na zmianę Skalpel z Killerem. Ćwiczę od niedawna, jestem raczej szczupła, jednak cellulit mocno uwydatniony na udach, nie ważyłam się, jednak potwierdzam, że nogi są mocno modelowane, miara wskazuje po 2 cm mniej. Nie jest to dla mnie oczywiście też zapewnienie, e to zasługa ćwiczeń. Na pewno mam w sobie więcej energii. Pierwszego dnia po rannym treningu byłam tak naładowana, że wieczorem zrobiła drugi. Jeśli chodzi o dietę, to nie stosuję żadnej, unikam tylko mąki, białego chleba i ograniczyłam do dwóch kanapek dziennie. Sadzę, że podeszłaś do tego zbyt poważnie, być może restrykcyjna dieta osłabiła ciebie? Może powinnaś skonsultować się z lekarzem, bo to co piszesz jest niepokojąco dla Ciebie samej. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  17. jadzia

    chwała Ewce za to, że poderwała wiele dziewczyn z kanap i dzięki niej udało im się zrzucić troszkę zbędnych kilogramów. Ale moim zdaniem jej ćwiczenia są zbyt intensywne duża ilość podskoków z powodzeniem może uszkodzić nasze stawy (szczególnie kolano), zwłaszcza jeśli mamy większą nadwagę.
    Jeśli chcemy przede wszystkim zrzucić tłuszczyk, najlepsze będą stare dobre zajęcia typu fat furning, w umiarkowanym tempie, głównie kroki chodzone (ewentualnie skoczna cha cha, chasse mambo, cross, push w lekkim podskoku). Najważniejsze, aby wysiłek podczas treningu był umiarkowany, ale za to długotrwały np. 60 minut dziennie codziennie lub co drugi dzień. Dobrym rozwiązaniem jest tez marsz w szybkim tempie, umiarkowana ale długotrwała jazda na rowerze.
    Jeżeli zależy nam na ładnym podkreśleniu mięśni najlepsze będą ćwiczenia TBC lub ABT na dolne partie ciała.
    Natomiast aby zwiększyć wydolność organizmu wybierzmy biegi, intensywny trening cardio lub pływanie.

    Odpowiedz
  18. kiti

    ja osobiście, jestem może nie tyle co zażenowana, ale poprostu nie co zawiedziona, bo po 5 treningach killera .. moje mięśnie strasznie sie rozbudowaly..czego oczywiscie nie chcialam, juz 2 miesiac nie robie treningow z Ewka, a rozbudowanie miesnie sa widoczne..nie wiem na czym polega fenomen Ewy, ale moge chyba wywnioskowac, ze kazde cialo reaguje inaczej na jej cwiczenia

    Odpowiedz
  19. Katarzyna

    Hej, ja póki co robiłam skalpel 1 miesiąc , a 2 poświęciłam innym ćwiczeniom na uda i pośladki i robienie ich przez miesiąc codziennie dało mizerne efekty. Także z pokorą wracam do ewy, chociaż nie przepadam za nią. Zaczełam od skalpela wyzwane -super, 40 min leci bardzo szybko, pot na twarzy, nie stopuje ciągle filmu na przerwe… bardzo polecam.
    Dokuczają mi kolana. Dlatego waham się z ćwiczeniem killera. Za pierwszym razem zdołałam zrobić 20 min i dała sobie spokój, 2 podejście dosyć niedawno to 30 min. Przymierzam się do 3 podejścia żeby dać rade z całością. Są to ćwiczenia bardzo ciężkie dla stawów i dla serca. Podleczę stawy , ogarnę się po sylwestrze i można próbować. Nie będe robić tego codziennie. Bo to byłaby katorga. Ile treningów powinno się killera wykonywać w tyg. minimum 3? w inne dni bede robić wyzwanie. ?

    Odpowiedz
  20. Kasia

    Niestety zgadzam sie z tym artykułem. Ćwiczę z Ewą od sierpnia, nie killera tylko łagodniejszy programy i zauważyłam u siebie powiększenie ud. Nie było to moim zamierzeniem, wręcz przeciwnie :( Nie zauważyłam natomiast żadnego spadku wagi.. :( Prawie wszystkie programy zawierają za dużo ćwiczeń na uda i jesli ktoś ma taką budowę jak ja ( dość duze uda w stosunku do figury) efekty bywają odwrotne. Patrząc na metamorfozy dziewczyn podejrzewam ze większośc z nich to osoby ktore do tej pory ćwiczyły mało, albo wogóle. Pod kilku miesiącach ( niektóre po miesiącu) widzą super efeky bo organizm został zmuszony do wysiłku, tworzą sie mięśnie tam gdzie był tylko tłuszcz. Niestety dla osób czynnych sportowo cwiczenia nie przynoszą większych efektów :( Jednak wspaniałe jest to ze są dziewczyny które widzą zmiany na lepsze i chociaż one są zadowolone :)

    Odpowiedz
    1. anka

      Masz chyba rację jeśli chodzi o metamorfozy, ją zaczęłam ćwiczyć miesiąc po porodzie i pi 6 miesiącach ciazowe kg poszły w niepamięć. Nie byłam jednak nigdy osoba zafiksowana na punkcie sportu i moje uda chudna :-) a i ćwiczył gdy mogłam 2-3razy w tygodniu maks skalpel.

      Odpowiedz
  21. Ada

    A ja chce rozbudować uda i łydki, no i większa jedrna pupa tez jest sexy! Każdy facet wam to powie. Sama oglądam sie za takimi.

    Odpowiedz
  22. Gosia

    Hej :) Przecież to zupełnie naturalne ,że jesli ćwiczysz lub biegasz nabierasz mięśni.Ja biegam od trzech lat i uda ,łydki i pośladki są bardziej zarysowane.Zaczęłam Skalpel i sądzę ze są to świetne ćwiczenia wzmacniające-jak dla mnie głównie ze względu na brzuch i plecy.Rozrost mięśni u każdej z nas jest inny .Ja mam 176 cm.wzrostu i zapewne wygląda to inaczej niż u osoby znacznie niższej i solidnie zbudowanej. Mierzmy siły na zamiary. Jeśli ma się 158 cm. wzrostu i sporą wagę to ćwiczenia trzeba dopasować takie które wysmuklą a nie dorzucą”mięcha”. Chyba nie będę brała się za kilera bo nie odczuwam takiej potrzeby.Udka pracują w trakcie biegu ,a ich ewentualne opuchnięcie po wysiłku jest zupełnie naturalne.Potem się znacznie zmniejsza.Biegam co drugi dzień naprzemiennie z ćwiczeniami.pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. ola

      Jeśli zależy Ci na nóg wysmukleniu, to najlepszy jest pilates, codzienne godzinne spacery i oczywiście rezygnacja z kolacji. Jeśli natomiast chodzi o siłę, jędrność i wyrzeźbione mięśnie to tradycyjny fitness, czyli setki przysiadów (również z obciążeniem) i wymachów, najlepiej co drugi dzień. Warto także pamiętać, że wyćwiczone nogi to często też bardziej masywne nogi.

      Odpowiedz
  23. Asia

    Dziwne w sumie. Ja dopiero po Killerze zaczęłam gubić tłuszcz, już po tygodniu były efekty. Ćwiczyłam z mel b wcześniej, niby fajne ćwiczenia, ale efekty były słabe. A mięśnie mogą ” puchnąć „, po czasie to mija. Od takich ćwiczeń nie ma mowy, żeby urosnąć ;)

    Odpowiedz
  24. Daga

    Ćwiczę turbo wyzwanie 3 tydzien, ciało cudnie sie wysmukla o jakimś ogromnym rozbudowaniu mięśni nie ma mowy. Polecam ten nowy trening. Genialny! Ewa tym razem ułożyła trening dla każdego, nie obciąża kolan co niestety jest przy skalpelu, trening jest szybki, bardzo energetyczny ale nie wykańcza:)

    Odpowiedz
  25. Klaudia

    ćwicze killera od dłuzszego czasu. Początkowo nie dawałam rady…teraz jest o wiele lepiej. Cwiczenia robie codziennie. Problem w tym ze ” spuchły” mi uda. Wczesniej mialam odstęp miedzy jednym a drugim… teraz tego nie ma. Mam spodenki ktore były na mnie troszke za duze… ostatnio załozylam i opadły mi rece… teraz są troche ciasne. Nie stosuje zadnej diety… myslicie ze to przez to ?

    Odpowiedz
    1. ola

      To raczej nie przez dietę, a przez ćwiczenia. Przybywa mięśni, które zajmują miejsce i przerwa znika. Niektóre uda są ta zbudowane, że łatwiej przybierają na masie. W ogóle kobieca sylwetka to dość pełne kształty, a przerwa między nogami to raczej atrybut nastolatek. Też tak mam, że im więcej ćwiczeń, tym bardziej masywne nogi.

      Odpowiedz
  26. kejt

    Bez przesady dziewczyny z tym rozrostem mięśni na udach. Trochę ćwiczę z Ewą i tez na siłowni i przez pierwsze miesiące tez miałam wrażenie ze jakoś nogi się nie zmniejszają tylko dalej są jakie były albo większe (dodam ze jestem szczupła ). W większości przypadków jest to kwestia tego puchnięcia po treningu i nie zejdzie to po jakimś miesiącu ćwiczeń 3 razy w tygodniu. Uregulowanie metabolizmu po rozpoczęciu ćwiczeń musi trochę potrwać. Rozrost mięśni u kobiet jest bardzo ciężki – do tego potrzebne są ćwiczenia siłowe z duzym obciążeniem a i tak blokowany jest przez hormony – u mężczyzn jest dużo łatwiej . Koleżanki z siłowni szykujące się do zawodów w fitness sylwetkowym mają ogromny z tym problem – jedna po rocznym treningu ma nogi takie jak moje (czyli najnormalniejsze – ma mięsnie a nie jakies super widoczne) a robi przysiady ze sztangą i obciążeniem ponad 100 kg.
    Także bez paniki:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>